no niestety, moje obawy troche sie potweirdzily no ale od poczatku. Dzisiaj przyszla moja Sława. Wypolerowalem szkilko probowalem cos zrobic z chromem ale akurat z chromem to byl sredni pomysl, no i uderzam do zegarmisrza. Acha jeszcze sprawdzilem ze kalendarz ne jest zablokowany tylko przestawiony - tzn w tedy kiedy powinien byc dzien tygodnia jest biale miejsce a a gdy przeskakuje pojawia sie dzien tygodnia. Przerzuca chyba tez troche o zlej godzinie. Zegarmistrz rozebral zegarek i zaczal sie czepiac wszystkiego:) Wałek od koronki lekko zardzewiały, że zegarek brudny (ja jeszcze o czyszczeniu nic nie wspomianlem tylko o kalendarzu). Dostalem informacje ze to musi mnie kosztowac i ze trzeba zegarek wyczyscic nasmarowac i ze dodatkowo nie dziala automat. Cena za usługe 120 zl. Lekko mnie wygieło próbowałem pertraktować żeby mi chociaż kalendarz zrobil nie było opcji. Byłem na spacerze i wszedlem do drugiego osiedlowego zegarmistrza. Temu nawet nie zdążyłem przedstawić usterki. On stwierdził że on wie co jest zepsute (bez ogledzin) i ze czesci do takich mechanizmow juz nie ma. Stwierdził ze mam isc gdzie indziej a jak nikogo nie znajde to mam przyjsc moze za 2 tygodnie (czyli taki panie odpieprz sie pan dobra? ) No i właściwie morale mi troche siadło bo mocno się naszukałem takiej Sławy w takim stanie i po wypolerowaniu szkiłka to fajnie wygląda ale nie o wygląd tutaj chodzi