Moje odkrycia w ostatnim czasie: - Dior Fahrenheit - zapach znany z niuchania czasami w perfumerii, ale dopiero do niego dojrzałem i bardzo mi leży. Fajna benzynka. - Al Haramain Amber Oud Tobacco Edition - generalnie nie moje klimaty, bo nie lubie słodyczy, ale dekant nabyty celowo. Fajne pachnidło, dobre parametry, na zimę czasem można zarzucić. Wanilia, miodek i przyprawy. - Memo African Leather - moja bajka. Korzenne, przyprawowe, nie pretensjonalne, dość dobre parametry. Uwielbiam. - Essential Parfum Bois Imperial - nowoczesne drzewienko. W pierwszej chwili mocno świdruje w nosie i wydaje sie inwazyjny. Myślalem ze sie nie polubimy, ale okazał się bardzo bardzo przyjemny i zaryzykuje stwierdzenie uniwersalny. Bardzo lubię. - Eight & Bob Original - z opinii przed zakupem wiazalem z nim duże nadzieje. Niestety dla mnie to zapach kobiecy. W ogole nie wyczuwam nut cytrusowych i drzewnych. Od razu spodobał sie mojej żonie, dla ktorej wszystkie moje zapachy po prostu "śmierdzą". Wysłane z mojego SM-G780G przy użyciu Tapatalka