To nie jest niekonsekwencja. Widzę drobną różnicę tworzenia limitki dla zapaleńców i fanów marki, a tworzeniem takiego koszmarka jak ten z ostatniego wypustu na MD, albo limitki limitki 1953 z wypustu poprzedniego. Rozumiem pójście globalne, ale nie oznacza to, że musi mi się podobać sposób w jaki firma to robi. I o ile podobały mi się nowe wypusty Airmanów, to wspomniane w poprzednim zdaniu przykłady, to już IMO przegięcie. Patrzę na to wszystko z pozycji miłośnika marki, która po zmianie właściciela ma dotychczasowych miłośników głęboko w d.. Jakoś przyzwyczajony jestem do odkrywania nowych modeli na targach, a nie platformie wyprzedażowej.