Skocz do zawartości

hrabia

Użytkownik
  • Postów

    4177
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez hrabia

  1. Czyli, jak rozumiem, duża wskazówka prześlicznie płynie?
  2. Co innego, jakby dali siódemkę. Albo dziewiątkę.
  3. A najszybszy jest i tak szary Golf II
  4. Nie widziałem jeszcze takiego Miyoko. Zabawna rzecz. Nie oni jedni cięli z piątek aż miło. Orienta też na potęgo kopiowano. Choćby sławne Oreintexy.
  5. Langendorf to były ich werki, ale wsadzali tez inne. Ja mam Lanco na FHF 96. A, nabytek nowy też jest. Raczej się tu nie spodoba, ale ważne, że mi podszedł, bo nie dość, że lubię markę, to brakowało mi takiego klasycznego elektronika w zbiorku . No i nawet na oryginalnej bransie (tak była brudna, że mycie w izopropanolu i w myjce ultradźwiękowej zajęło mi kawała czasu). Chyba lata 70-te, może 80-te. Nie wiem jak to datować. Podświetlenie troszkę nie styka, więc strach używać, ale poza tym ok, więc uważam, że dobrze wydałem te 3 dychy. Zdjęcie z aukcji, ale już dojechał. Niemniej lepszego nie mam czym zrobić.
  6. Powoli wkraczam w czwartą dekadę życia, niestety. Ten zegarek komunijny, o czym tu zresztą kiedyś pisałem, zgubiłem po kilku latach noszenia. Okazało się, że spadł mi przy bramie od domu, pewnie w kałużę. Sadząc jakieś krzaki odkopaliśmy go przypadkowo po kolejnych paru latach. A po kolejnych zaniosłem go do zegarmistrza, ten się posiłował z zapieczonym deklem, włożył baterię i zegarek odpalił. Nawet podświetlenie zadziałało.
  7. Widocznie ciut starszy jesteś . Te zegarki to był hit w pierwszej połowie lat 90-ych.
  8. Ja dostałem Miyoko. Werk japoński, zdaje się. Na deklu dumny napis "Japan". Czytałem o tej firmie kiedyś i to był Hong-Hong, Tajwan czy coś, o ile się nie mylę...
  9. Chyba tak.
  10. Faaajny sikor. Dynamikiem trąci na kilometr. Średnia półeczka, jak widać.
  11. Troszkę się na Ebela zapatrzyli
  12. Udało mi się zabytkowym aparatem zrobić jedno względnie ostre zdjęcie nadgarstkowe. Odchyłka dobowa na poziomie ~15-20 sekund, zdaje się.
  13. Proszę się nie sugerować tamtym wpisem, pomyliłem się oceniając na podstawie miniatur, które się lekko rozciągnęły, stąd litery wydały mi się strasznie koślawe. Po powiększeniu zdjęć też mam wrażenie, że jest ok. I ładny stan, na dodatek.
  14. Najpewniej na swojej ślepocie. Monitor zniekształcił (przekosił) mi napisy przy zmniejszonych do okna forum obrazkach. A zamiast powiększyć, to się "na gorąco" wymądrzyłem. Dzięki za to pytanie i przeprosiny dla Frantza.
  15. Manual malowanka. Automat chyba też.
  16. Przyszło w końcu to cudo. Nie mam niestety w tej chwili sprawnego aparatu pod ręką, ale towar wygląda jak na focie. Koronka chyba ciut mniej płaska. Oraz zacny napis Shenhua 9584 i kilka bazgrołów innej treści na szkle dekla. Dwa słowa o jakości. Koperta miała być stainless steel. Mocno w to wątpię, bo ślady między uszami wskazują na odlew z szajsmetalu, a nie obróbkę stali. Tak, czy inaczej, jeśli chrom, to dość gruby. Zobaczymy, kiedy zlezie, bo skrobać dla testów nie będę. Bezel i metalowy element dekla wyglądają już na stal (ten ostatni nawet jest tak opisany). Wspomniana koronka i nakręcanie... Korona zakręcana, za mała, nieporęczna, gwint za ciężko chodzi - spory minus, bo musiałem to odkręcać i przestawiać łapiąc przez koszulkę. Koronka działa tylko w jednym położeniu - do przodu zmiana czasu, do tyłu dokręcanie. Dziwny patent. I raczej marny. Werk wykończony - jak za ten szmal - przyzwoicie. Widać, że drogie to to nie było, ale oczy nie bolą. Z puszki go nie zrobili. Na "płytkach" i na rotorze paseczki, jakieś diamenciki, niebieskie śrubeczki... Oczywiście odstaje to od werku Parnisa "portugalczyka", ale cena jest kilkukrotnie niższa, więc można się było tego spodziewać. Wykończenie koperty - na pierwszy rzut oka bez zastrzeżeń. Oczywiście z wierzchu, bo jak się popatrzy między uszy, to widać cięcie kosztów i wspomniane ślady domniemanego odlewu. Ale tam, gdzie przy noszeniu widać - jest ok. Razi za to wykończenie dekla od środka (a właściwie jego brak), bo widać brzydki, nieoszlifowany metal, kiedy się spojrzy od góry. Koperta od wewnątrz też nie powala, ale nie rzuca się w oczy, więc to można darować. Pasek to aligator z fabryki opon, co było do przewidzenia. Koperta jest dobrze wyprofilowana, leży dobrze na chudej (przyzwyczajonej do vintage) łapie, mimo całkiem sporych rozmiarów (~42 mm b/k, ~48 L2L). Obawiałem się wygody odczytu czasu w zegarku bez tarczy, ale jest ok. Minuty na wewnętrznym ringu i godziny na bezelu załatwiają sprawę. Na wskazówkach jest nawet jakaś luma, ale jak tak patrzę, to symboliczna. Na 5 minut świecenia. To też było do przewidzenia. Oczywiście ciężko mi, po kilku godzinach, mówić o technikaliach. Czasu na razie nie zgubił. Nie stanął. Nakręcałem praktycznie tylko ruchem ręki, więc automat działa. Potestuję, to napiszę jak to dalej będzie wyglądać. Foty też postaram się jakieś wrzucić, ale problem z aparatem mógł nie być przejściowy, że tak to ujmę, więc nic nie obiecam. A przyjemność z noszenia? Na ten moment duża. Zegarek ma ciekawy design, inspirowany Corumem, ale bez chamskiej zżynyki. Oczywiście trąci ciut "bazarową bogatością" przez diamenciki i wykończenie na wysoki połysk, ale do garnituru i na poważne okazje tego nosić nie zamierzam.
  17. Było brać, drogi nie był ;P Też miałem na niego oko, też.
  18. Bulova b. ładna, a czerwony plasticzak ciekawy, ciekawy. Lubię te czasy i tą kosmiczną stylistykę.
  19. Dla testów? Zabawy? Do zmęczenia w ogródku? Czemu nie...
  20. Dzięki. Bardzo fajna rzecz. Gratuluję świetnego - i ciekawego pod względem technicznym - nabytku...
  21. Bardzo ciekawy zegarek. Co jest w środku? Kamerton? Elektromechanik?
  22. 33 dolce, przesyłka w cenie. no i mogą dowalić VAT i cło.
  23. Mateusz, Walter - dzięki, po tych wskazówkach to już na bank znajdę.
  24. Jeszcze wracając do tych podziemi. To jest punkt tylko i wyłącznie zegarmistrzowski? Nie będzie problemu ze znalezieniem go?
  25. Rozszyfrowałeś co to za werk? A co do tego szkła, to dzięki, przemyślę wizytę z moim Benrusem w takim razie, bo kupiłem i nie noszę, ze względu na fatalnie zrysowane mineralne szkło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.