Wczoraj ktoś próbował mnie oszukać. Zadzwoniła kobieta mówiąca z ukraińskim akcentem. Zwróciła się do mnie po imieniu. Oznajmiła, że ktoś próbował podjąć pieniądze z mojego konta w banku PKO. Zapytała czy znam Ewę Jankowską z Sopotu. Odpowiedziałem, że nie znam nikogo takiego. Pani zapytała czy, oprócz mnie, ktoś inny ma dostęp do mojego konta. Odpowiedziałem, że nie, gdyż nie mam rodziny. Pani zapytała czy mam taką możliwość, aby udać się do banku PKO. Odparłem, że tak, że urwę się na godzinkę z pracy. Ustaliliśmy konkretny bank na konkretnej ulicy. Pani oznajmiła, że sporządziła raport z naszej rozmowy i wysyła ten raport mailem do pracownika banku i, gdy będę już pod bankiem, to mam jej powiedzieć, a ona wyda mi dalsze instrukcje. Mam się nie rozłączać, aby był stały kontakt. Niczego podejrzanego nie widziałem w tym. Gdy byłem pod bankiem i poinformowałem panią o tym, to pani oznajmiła, że się rozłącza i za chwilę zadzwoni do mnie ktoś z… i tutaj zapaliła mi się w głowie „czerwona lampka”. Pani powiedziała cytuję: „za chwilę zadzwoni do pana ktoś z prokuratury regionalnej w Warszawie”. Pani się rozłączyła i zadzwonił ktoś z innego numeru. Odezwała się pani o podobnym głosie z ukraińskim akcentem. Przedstawiła się innym nazwiskiem. O prokuraturze rejonowej czy okręgowej to słyszałem, ale o prokuraturze „regionalnej” to nie słyszałem. Powiedziałem to pani,, a ona stwierdziła, żebym wpisał w Google to co mi poda to będę mógł wszystko zweryfikować. Powiedziałem, że nie będę niczego wpisywał czy klikał w linki i się rozłączyłem. Wtedy znów zadzwoniła pani z banku PKO. Zaczęła mi gadać jakieś banialuki o wypłaceniu wszystkich pieniędzy i wpłaceniu ich ponownie na konto poprzez wpłatomat. Gadała o jakichś banknotach, które służą tylko do obrotu między bankami. Nie można nimi płacić w sklepie. Podała ich nazwę, ale nie zapamiętałem. Nie wydaje mi się, aby coś takiego było. Po co niby? Rozłączyłem się, ale telefon znów zadzwonił, więc odrzuciłem połączenie. Od tej pory już nikt nie dzwoni.
Poszedłem do banku, sprawdziłem finanse. Wszystko jest w porządku
Uważajcie na takie telefony. Nie klikajcie w linki, nie odwiedzajcie stron jakie ktoś podaje wam przez telefon.
Podaję numery telefonów z jakich do mnie dzwoniono:
Numer banku PKO +48 22 545 58 00
Gdy wpiszemy numer do Google wyświetla się Oddział PKO Banku Polskiego w Warszawie ul: Leonida Teligi 5/8.
Numer Prokuratury „regionalnej” +48 22 464 91 40
Gdy wpiszemy numer telefonu, to Google nic nie wyszuka. Natomiast, gdy wpiszemy w Google „prokuratura regionalna” to wyświetla się adres Krakowskie Przedmieście 25. Nie klikajcie i nie otwieracie tej strony.
Na początku wydaje się wszystko w porządku, że to poważna sprawa, że ktoś chce Wam pomóc. Potem jest gorzej. Kosztowało mnie to dwie godziny zmarnowanego czasu i mnóstwo nerwów.
Ps. A może się mylę i „prokuratura regionalna” istnieje?