Ja też bym ich wpuścił, tylko, że bym ich całkowicie zignorował. Mała wzmianka gdzieś w prasie, informacja gdzieś na końcu wiadomości, przed reklamą, zerowe zainteresowanie ludzi, tylko kontrola naszej policji aby było bezpiecznie, nikt nawet by się nie zorientował, że już przejechali. Na pewno nie osiągnęli by wtedy zamierzonego efektu promocji pana P..ina i jego polityki, nie pokazaliby mocy wielkiego rosyjskiego niedźwiedzia/wilka. Przejechałby tylko mały misio. Obawiam się tylko o gorące głowy zacietrzewionych przeciwników. Ci nie popuszczą i na pewno sprawę rozreklamują i nagłośnią. A misiom/wilkom o to właśnie chodzi. Jak damy się sprowokować, to będzie woda na ich młyn propagandowy, a tu już mistrzowie propagandy z rosyjskiej telewizji będą wiedzieli co z tym zrobić. Tyle, także lewa w górę i nie dajmy się sprowokować!