Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tajtek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1707
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Tajtek

  1. Wiem - rozumiem TAKIE COŚ Z NICZEGO II czyli ciąg dalszy opowieść o egzotycznym parkiecie podłogowym Po zrobieniu szafeczki, pozostało mi troszkę skrawków oraz półtorej deski podłogowej z drewna Merbau . Postanowiłem więc wykorzystać je w wiadomym celu czyli na budowę małej gablotki na 25 sztuk zegarków kieszonkowych Poniżej wstępny etap prac
  2. ??? fanem, idolem ?? Jak się sprawują stojaczki W przygotowaniu COŚ na kieszonki Już wiem, że do d........ ale co tam z półtorej deski podłogowej, żadnego cuda nie wystrugam
  3. Jakoś zaleciało na smutną nutę z tej choroby nie tak łatwo się wyleczyć
  4. Dzięki Dawid napiszę do Ciebie na PW
  5. Dla Ciebie leżanka jest zarezerwowana ławek też ci pod dostatkiem tylko klientów brak Puki co strugam sobie, czasami wariata czasami zaś coś dla zegarków skoro nie mam w lesie żadnych miejsc godnego pozysku nowych nabytków, a klikanie na aukcjach jakoś mnie nie porywa Zdrowia życzę
  6. Chwilowo brak nowych wyrobów, chciałem zatem zaprezentować stare ale w formie "świątyni czasu"
  7. Dzięki za miłe słowa Z resztki towaru jaki mi został mam zamiar wystrugać coś na kieszonki
  8. Droga jest bardzo prosta Od Ciebie to trzeba się kierować cały czas na południe, a od chaty imć Czereśniaka to już tylko trzeba się orientować wedle tych trzech buczków wkładka puszczańska oczywiście mile widziana a jak weźmiesz ze sobą jakiegoś scyzora to może coś wystrugamy
  9. ;) Dzięki za miłe słowo Jesteśmy dogadani
  10. Ostatnio w lesie strugałem sobie troszkę i zrobiłem własnymi palcyma takie coś na 60 zegarków na paskach zaś o moich staraniach można poczytać tu http://zegarkiclub.pl/forum/topic/103746-stojaczki-ekspozytory-akcesoria-hand-made/page-5?do=findComment&comment=1211892
  11. Ten twór zwany szafeczką, komodą czy też szkatułą, został wykonany przy użyciu parku maszynowego widocznego parę postów wcześniej oraz wykorzystaniu zwykłych ręcznych narzędzi. Korpus i fronty wykonałem z posiadanych kilku desek podłogowych Merbau, które pociągnąłem lakierem bezbarwnym oraz z kawałka sklejki na dno. Szybka to kawałek pleksi, który walał mi się od kilku lat w szopie. Kupę czasu musiałem poświęcić na wypolerowanie go do jako takiego stanu. Główna część szufladek to po prostu trzy przerobione, a zakupione specjalnie na tą okazję sosnowe skrzyneczki z przegródkami ze sklejki. Przegródki obniżyłem, dno wykleiłem cienkim filcem, a całość pomalowałem lakierobejcą. Nie jestem do końca zadowolony ze swego dzieła, ale z drugiej strony bez konkretnych elektronarzędzi, niczego więcej nie mogłem się spodziewać. Jedno jest pewne "TO COŚ" powstało praktycznie z niczego i wykonanie tego tworu dało mi kupę satysfakcji. Jaki jest efekt końcowy sami oceńcie
  12. TAKIE COŚ Z NICZEGO czyli opowieść o egzotycznym parkiecie podłogowym Gdzieś w Indonezji rosło sobie drzewo Merbau zły człowiek je wyciął i przerobił na dechy tak trafiło do kraju nad Wisłą, gdzie zostało przerobione na deski podłogowe , które ktoś miał wykorzystać na parkiet w swoim domku ale kilka deseczek trafiło w ręce zegarkomaniaka, który je skleił i po wielu zabiegach, dalszego cięcia, klejenia, cięcia składania, piłowania i wielu innych masochistycznych staraniach zrobił takie coś na 60 zegarków
  13. Wszystko możliwe Teraz przyszedł w końcu czasssssssssssssssssss
  14. Tak. Siedzę na działce i dziergam sobie co mi do łba wpadnie. Jak już wszystko poskładam do kupy i napełnię zegarkami to się pochwalę co mi się udało zrobić z paru desek podłogowych
  15. Park maszynowy bogaty Pojutrze zakończenie mojej mordęgi i koniec mojego nudzenia na temat tego czegoś wcześniej raczej nie da rady bo lakiery mają swoje prawa
  16. Fakt, pogoda dopisała pomimo to prace u mnie idą żółwim tempem bo park elektromaszynowy jak widać na załączonym obrazku, jest strasznie ubogi i określenie "ręczna robota" w moim wypadku jest w 100% właściwe Powoli zbliżam się do końca czyli pozostało jeszcze do zrobienia drugie malowanie, przeszklone wieko i kilka pierdółek o których nawet nie warto wspominać Dzisiaj mój twór podczas schnięcia lakieru wyglądał tak Po toporności od razu widać, że to ręczne dzieło totalnego amatora
  17. Dzięki do finału jeszcze troszkę brakuje, deszcze nie odpuszczają i co chwila muszę zbierać manatki Dzisiaj troszkę udało się podziałać montaż części budy i pierwsze malowanie. Brakuje jeszcze frontów, nóżek i przeszklonego wieka od góry
  18. Pierwsze niezdarne przymiarki do złożenia do kupy szkatuły / skrzynki oraz przygotowane dalsze półprodukty Prace postępują powoli bo troszkę brakuje czasu i pogoda nie rozpieszcza, a wszelkie obróbki drewna robię pod chmurką
  19. zaraz tam lewe... ja wszystko począwszy od dłubania w nosie po czochranie wirtualnej grzywy robię przecież prawą
  20. Grzesiu zdecyduj się się, zbierasz czy nie Oba bardzo fajne, gratuluję nabytków, a jeśli ich nie zbierasz to może kiedyś będą jakąś kartą przetargową
  21. Kolej na wstępne modyfikacje następnego półproduktu trzech drewnianych skrzyneczek z 20 przegródkami każda Malowanie szło z mozołem i nie obyło się bez wypadku z lakierem czego świadectwem jest ogromna plama na kartonie Jak łatwo można policzyć, mój twór szumnie nazwany projektem będzie mieścił nie mniej niż 60 zegarków
  22. Gablotą bym tego nie nazwał kiedyś mówiłem ci, co mi po głowie lata nadszedł czas realizacji, ale matka natura podstawia mi cały czas nogę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.