Z każdym rokiem zegarków radzieckich jest coraz mniej a tych w dobrym stanie to już całkiem mało. Część forumowiczów pamięta czasy jak za 100zł można było garściami brać zegarki radzieckie na stadionie 10 lecia i innych bazarach. Część żałuje że wtedy tych zegarków nie zbierało bo dzis kolekcje by pękały w szwach od radzieskich NOSów. Nie zrozum mnie źle - nie chcę być złośliwy ale czytając Twój komentarz na telefonie zastanawiałem się co takiego jest w tym Poljocie o czym ja nie wiem i czy jest jakoś inny niż ten co ja miałem. Tak jak pisał Krzysiek - fajnie, że dla Ciebie każdy zegarek jest wyjątkowy. Może tylko staraj się spróbować użyć formy "dla mnie......" , "moim zdaniem......" lub tp, bo jak kiedyś pokażesz naprawdę rzadkość - np Wostoka 2802 to co wtedy napiszesz?