Po zmroku nie trzeba nieć kamizelki ani innego sprzętu odblaskowego A ja muszę sie pochwalić , że miałem okazje trzymać w dłoniach piękny okaz Delbany . Z kolegą z pracy sie zgadaliśmy o hobby i jak usłyszał że moim to są zegarki i to Delbany , powiedział że ma Delbane taką pamiątke rodzinną . Niestety nie mam zdjecia z wrażenia zapomniałem zrobić . Wyglądała jakby ktoś wczoraj ją z salonu odebrał , piękna sztuka , koperta bez śladów z pięknymi kantami , koronka sygnowana w super stanie , niestety nie otwierałem dekla , bo nie chciałem zostawić jakichś śladów ( wiadomo nie moje ) ale z przekazanego opisu bo werk widział to wynika że jest to ETA 1100 lub coś podobnego , a i grubość zegarka potwierdza zastosowanie werku . Mówię piękny bardzo pasowałby do ojcowego murzynka i innych w dobrym stanie . Właścicielka trzymała ją w szafie między pościelą