Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Janek72

Użytkownik
  • Content Count

    893
  • Joined

Community Reputation

47 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa / Raszyn

Recent Profile Visitors

1,306 profile views
  1. Oczywiście czarny Glycine Combat 36mm, ale nosi się go jak 38mm. Ponad budżet: Longines Conquest 39mm z czarną tarczą, mam taki jasny - srebrny, skusiłem się na nowy w zgora po zniżce, fajny jest i ten mechanizm L888 coś pięknego, on ma rzeczywiście 72 godziny rezerwy i przez ten czas zrobił +2 sekundy pasuje do wszystkiego.
  2. Dobra rada, dzięki. Czytałem dość obszerną recenzję, wynika z niej, że w trybie oszczędności lub bez GPS czy jakichś powiadomień z telefonu (powiadomienia mi latają... bo i tak mam telefon) wystarczy samo ładowanie solarne. Piszę oczywiście o Instinct solar.
  3. Dzięki za wpis. Czytając recenzję tego polara, natknąłem się jeszcze na model Coros Apex, wygląda sensownie, zwłaszcza czas na baterii w trybie zegarka. Barometr też jest.
  4. Cześć. Rozglądam się za czymś w stylu G-shocka czy Protreka ale z GPS. Funkcje związane z telefonem, powiadomienia, płatności itp. zupełnie mnie nie interesują. Wspomaganie solarne lub dobra bateria za to tak. Jednak chcę mieć też barometr z wykresem ciśnienia oraz wschody i zachody słońca. Zrobiłem mały research i wszyscy kandydaci poniżej niestety lądują na razie do kategorii "elektrośmieci", mimo, że byłem napalony na któryś z nich: - Casio gbd-h1000 - przerośnięty, gps długo łapie fix, brak wschodów, zachodów Słońca, na razie zaporowa cena, kiepski pulsometr, ale pulsometr bym przebolał - Garmin instinct - czas pracy na baterii krótszy niż podawany, fatalnie umieszczony czujnik barometryczny, co powoduje błędne odczyty - w zasadzie więc bezużyteczny po zapoceniu czy ubrudzeniu zegarka - Casio gpr-b1000, jeszcze bardziej przerośnięty, obsługa wszystkiego kółeczkiem, co doprowadziłoby mnie do szaleństwa - xiaomi amazfit t-rex - brak w ogóle barometru Jak na razie, do jakiegoś szwędania się czy roweru po prostu uzywam Rangemana GW 9400 lub Protreka, a jak potrzebuję Gps, to jakaś apka typu tracker w telefonie i tyle. Garmin Fenix 6 ? Jestem absolutnie pewien, że wykorzystywał bym jakieś pewnie 2% jego funkcji, miałem kilka garminow wcześniej, jakoś mnie nie ciągnie, żeby znowu to kupować, bardziej chciałbym coś w stylizacji g-shocka. W skrócie, to szukam po prostu takiego GW-9400, tylko żeby raz na jakiś czas zarejestrować trasę w gps i żeby bateria dlugo trzymała. Nic więcej nie potrzebuję. Na ten moment najbliżej mam do gbd-h1000, żal tylko tych wschodów i zachodów no i cena - ok. 2000 zł to trochę za dużo za taki gadget. Bateria litowo jonowa, więc żywotność raczej też nie będzie G-shockowa, tylko pewnie 3-5 lat przy dbaniu o baterię. Czy jeszcze jakieś inne modele rozważyć? Typowe plastikowe smartwatche dublujące tylko telefon i wymagające częstego ładowania całkowicie odpadają.
  5. Kupno droższego zegarka, który ma jakąś prostą sellitę czy etę czy jakieś tego przeróbki pod innymi nazwami, ma jak najbardziej sens, bo jak zegarek ma być na dłużej, to będzie pewniejszy i tańszy w serwisie. Bardziej wyszukane czy prestiżowe mechanizmy trudniej serwisować, jest to droższe, ciężej znaleźć zegarmistrza, który to dobrze zrobi a większość i tak się nie podejmie.
  6. Steinhart ocean 39mm ma L2L 48mm, zaś Seiko SNE537 45mm ma L2L 45mm i na mały nadgarstek będzie dobre, jest tylko pozornie duże. Cordi7 wspomniał o mini Turtle, to też dobry kierunek.
  7. Oczywiście, tryciaki to ostatnia deska ratunku dla lumofilów Osobiście darzę szacunkiem zdjęcie lumy w recenzji zegarków SARX/SDGM, coś pięknego
  8. Dorzucę zdjęcia niedługo, mam już dwa jeszcze trzecie dojdzie po jakimś czasie. Szału nie będzie, robię telefonem w spiżarce
  9. Zobaczę na razie to był taki OT / refleksja, że w czytelności czasu w nocy nie tylko chodzi o typ lumy czy jej jasność, ale bardziej o proporcje i sposób jej nałożenia, wielkość tarczy i kształt wskazówek.
  10. Zainspirowany tym wątkiem zrobiłem subiektywny test lumy, z kolekcji wybrałem 6 zegarków, każdy został naświetlony przez minutę około godziny 22, odczyt nastąpił o godzinie 3 w nocy. Biorę pod uwagę fakt, że mam swoje lata i wady wzroku ( m.in. astygmatyzm i spowolnioną już akomodację) , więc dla osoby młodszej z dobrymi oczami ocena byłaby na pewno bardziej pozytywna niż moja. Wnioski są takie, że jasność lumy nie jest tak bardzo istotnym czynnikiem, jak by się mogło zdawać, lecz bardziej trwałość świecenia, proporcje jasności indeksów do wskazówek oraz wielkość tarczy / długość i grubość wskazówek. Po kolei od najlepszego do najgorszego: 1. Citizen BM7108 - czytelność godziny jest wzorowa i natychmiastowa. Wskazówki świecą wyraźnie i ostro, indeksy świecą wyraźnie - ale słabiej od wskazówek - super rozwiązanie. 2. Citizen AT8130 - bardzo dobra czytelność - indeksy i wskazówki świecą tym samym natężeniem. Minimalnie delikatniej niż pkt. 1. 3. Certina DS Action z sygnaturki - luma na wskazówkach jest bardzo mocna i tarcza jest duża, więc odczyt wskazówek jest natychmiastowy, indeksy świecą słabo, na tyle, że są dostrzegalne. Oceniam czytelność nadal jako bardzo dobrą. 4. Seiko SNE537 - świeci jak latarka ( o 3 am) ale odczyt jest utrudniony, indeksy świecą tak samo mocno jak wskazówki, ale tarcza jest mała i wskazówki są zlane ze światłem z indeksów i trzeba chwilkę popatrzeć, żeby godzinę odczytać - tutaj myślę, że moja wolna akomodacja oczu ma wpływ - łapanie ostrości widzenia. Czytelność dobra. 5. Steinhart Vintage Red 39mm - świeci troszkę słabiej niż Seiko, ale nadal dobrze. Ten sam efekt co w Seiko - zlewanie się indeksów i wskazówek. Czytelność dobra. 6. Najgorzej wypadł Phoibos PY007B - trochę niespodzianka. Czytelność - słaba, choć świeci mocno (jak Seiko). Dlaczego? Świecą indeksy i cyfry na bezelu - dyskoteka po prostu... ale wskazówki świecą znacznie słabiej od indeksów, co widać już chwilę po naświetleniu. W rezultacie widzę mocno świecący obiekt ale dostrzec wskazówki to już dla mnie chwila, nie chwilka. Taki off-topic Załączam zdjęcia - to najciemniejsze już niewiele ma wspólnego z rzeczywistym postrzeganiem i zostało zrobione po powtórnym naświetleniu bo w pierwszym podejściu nie wyszło. Można zauważyć, że w Phoibosie najsłabiej świeci to, co powinno świecić najmocniej, czyli wskazówki
  11. Przyszedł dziś do mnie kolejny diver, kupiony kilka dni temu na forum, Steinhart Ocean One Vintage Red w wersji Gnomon 39mm (wersja 42mm była za duża dla mnie, sprzedałem). Zegarek spełnia wymagania autora wątku z wyjątkiem grubości, ma 13mm plus jeszcze 1mm na wypukłe szkło ale uwaga - na ręce wygląda na znacznie cieńszy, gdyż boczki koperty mają grubość tylko 5mm, dekiel chowa się gdzieś w ręce a wypukłe szkło optycznie nie pogrubia. W sumie podobne wrażenie jak w Orient Bambino. Stenek bardzo ładny, L2L ca 47,5 mm, bardzo fajna rozmiarówka, nie za duży, nie za mały, mogę polecić, lub inny Ocean z linii 39mm. Aha, sekundnik trafia w indeksy
  12. Glycine Combat Sub. Bardzo dobrze świecą te Sub-y co mają kropeczkowate indeksy i proste wskazówki. Te z oznaczeniami arabskimi i tą prawie mercedesową godziną świecą zdecydowanie słabiej, choć ten Vintage z powyższego zdjęcia świeci ładnie, mam takiego na gumie. Tak wynika z mojego doświadczenia, miałem kilka Sub-ów. Piszę ze względu, że one są naprawdę niegrube jak na divery. Ja mam Phoibos-a, który ma 13mm więc Twoich wymagań nie spełnia. Mnie ten milimetr więcej nie przeszkadza, bo do garnituru go nie ubiorę Do wymagań dodałbym bezel ceramiczny i tu Phoibos górą, a oznaczenia na bezelu też świecą i fajnie to wygląda
  13. Mam tą Certinę nawet w sygnaturce i noszę ją raz na jakiś czas. Warto dokupić oryginalną bransoletę lub jakiś masywny pasek 20mm który nie zwęża się przy zapięciu. Zegarek jest super jako sport / casual, na garniturowca nie nadaje się zupełnie, a pasek zwężający się lub delikatny rozmiarowo do tego zegarka nie pasuje, dotyczy to też IMO paska oryginalnego, który na dodatek jest sztywny i niewygodny. Po prostu jest to niezły kawał stali, w zasadzie rasowy diver tylko bez bezela ja lubię tą Certinę ale nikomu nie polecę na garniturowca, chyba, że ma łapę jak niedźwiedź
  14. Dziękuję za podpowiedzi i inspiracje sporo myślałem, jakiś czas temu sprzedałem Orienta WZ0071DJ, bo rzadko nosiłem, zaś słabość do linii Star pozostała Kupiłem model RE-AU0004B00B zarzekałem się, że data musi być czarna, ale w tym modelu pasuje jasna i ma ładną ramkę. Zegarek jakościowo, że tak powiem, brak uwag a jestem wybredny, tarcza nie udaje czarnej, tylko JEST czarna. Kupiłem w Zegarowni, z kodem NOWYZEGAREK wyszło 2018 zł. Ludziom nie podobają się rzymskie 12 i 6, jak czytam, a dla mnie ok, bez nich byłoby trochę nudno, poza tym mam już sporo zegarków z indeksami - kreskami. Rozmiarowo ideał, zauważyłem, że z wiekiem zaczynam doceniać mniejsze koperty.
  15. Może mam za mało pieniążków ale na EDC typowałbym Longines Conquest / Certina DS coś tam / jakiś solar z szafirem np. Citizen / Glycine Combat 6 itp. Do wpisu zainspirowało mnie stwierdzenie "do szerokiego spektrum strojów i sytuacji" - a sytuacje mogą być różne i nie do przewidzenia - włącznie z jakimś uderzeniem / uszkodzeniem czy kradzieżą / zgubieniem. Czy do tyrania ma sens zegarek kosztujący ca 10 tyś lub więcej, którego zwykły przegląd u kumatego zegarmistrza kosztuje tyle, ile porządny zegarek? Piję tutaj na przykład do Omegi AT na Coaxial. Taki Longines Conquest 39mm ubierzesz wszędzie a gdyby coś się odpukać stało, to przebolejesz. Faktem jest, że jest trochę "od siekiery" zrobiony, okienko daty jest biedne no i czarna wersja nie ma nakładanych indeksów - ale na EDC jest dobry a czytelność czasu w czarnej wersji jest znakomita. Cały czas zastanawiam się, czy do niego nie wrócić i właśnie do 39mm, miałem już dwa 41mm i do codziennego noszenia były nieco klockowate (nadgarstek 17,5 cm). Bransoleta jest fajna, ryskami bym się nie przejmował. Aha - wersja GMT to grubasek, nie na EDC. Ewentualnie zamiast Longinesa coś w rodzaju EPOS Sportive 3411.131.20.54.30 albo jakaś Eterna, może Ball? U mnie na razie jest tak, że z "lepszych" EDC, to do Certiny DS z sygnaturki dokupiłem oryginalną bransoletę i fajnie to wygląda, tam jest Powermatic, ale nie ten plastikowy. Do tyrania jeżeli chodzi o wskazówkowe zegarki, to chodzę teraz praktycznie non stop na zmianę w Citizenach: AT8130-56L i BM7108-81E (ten noszę na czarnej gumie z białym przeszyciem bo bransoleta to hałaśliwe paskudztwo). Bardzo czytelne całą dobę dzięki lumie, a ten drugi tańszy Citizen skubaniec wytrzymały jest, przeżył bez szwanku różne przygody, po których automat to by pewnie już kwiczał o zegarmistrza.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.