Zgadzam się zarówno z Tobą Pawle, jak i z Łukaszem
Jestem chyba również starej daty człowiekiem i uważam, że co własne to własne. Zawsze starałem się kupować rzeczy za gotówkę, a nie na raty (chyba, że 0%).
I dlatego jeżdżę "starymi" samochodami, a nie nowymi, choć rozumiem oczywiście logikę finansową i korzyści płynące z najmów, leasingu itp.
Świat idzie do przodu, a kto nie nadąża, musi polec.