Rok ma tylko 365 dni. Trochę mało... Edit. A tak na poważnie to traktuję swój zbiór trochę jak dzieła sztuki więc szkoda mi ich na codzienną poniewierkę. Uszkodzić zegarek nie trudno a skasować rzadki egzemplarz to barbarzyństwo. Nikt nie jeździ na co dzień starym, zabytkowym, cennym autem, ewentualnie od święta. Może gdybym wykonywał pracę "pod krawatem" to nosiłbym?
A jednak 60-te: https://plus.google.com/photos/113098239036073221216/albums/5310907452261697265/5311258230409338930?banner=pwa&pid=5311258230409338930&oid=113098239036073221216
Jak kto woli 350 "kup teraz" albo 400 do negocjacji http://allegro.pl/zegarek-poljot-de-luxe-29-jewels-i5416509379.html http://olx.pl/oferta/zegarek-poljot-de-luxe-29-jewels-CID87-IDaoqOT.html#973b50e591
Też mnie to zastanawia czemu widać wałek, tylko że z kolei nie wydaje mi się żeby ta tarcza występowała w innej kopercie. Jestem niemal pewny że nie. Zostawiam sobie 1% na niepewność. Jak się rozmawia o radzieckich zegarkach to nigdy nie można mieć 100% pewności
Roman nie ma mowy o składaku. Ta koperta jest większa niż wszystkie inne stalowe Poljota (nawet jeśli wygląda podobnie do innych np. 17j) i nie pasuje do niej nic oprócz tej tarczy. W każdym razie nie widziałem innej tarczy w tej kopercie niż ta. Choć jak zawsze mogę się mylić... Mój, niestety słaby stan:
W sumie ładna Pobieda, ale raczej z dziesięć lat późniejsza niż ktoś Ci mówi. Całość psuje wymieniony mostek pochodzący z dużo młodszego egzemplarza. Wskazówki też nieoryginalne niestety. Ale i tak chętnie bym ją przygarnął i poprawił
100% oryginał. Rzadki i piękny stalowy De Luxe. Nie narzekaj na stan bo mimo tej skazy jest super. Bardzo trudno znaleźć ten model z tak idealnymi liniami i napisami na tarczy. Na ogół zacierają się po latach. Gratuluję bo to super zegarek. I świetnie leży na nadgarstku. I jeszcze w cyrylicy!
A proszę https://plus.google.com/photos/113098239036073221216/albums/5814459305017418737/5814459718029333090?banner=pwa&pid=5814459718029333090&oid=113098239036073221216
Wympieł niestety już białoruski. Cena jest z kosmosu bo o ile starsze egzemplarze "cccp" są w cenie to te białoruskie już nie. Pomijam dramatyczną jakość wykonania niektórych. Chyba żaden kolekcjoner się nad nimi nie pochyli.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.