Ja odcinam 'dupkę' ziemniaka, potem dzielę ją jeszcze na pół i obieram ze skórki. I potem myję, tak samo jak myje się talerz, czy cokolwiek innego. Od razu zaznaczam, że w tym wypadku najlepiej sprawdziła się wata, ziemniak w mojej ocenie nie bardzo pomógł. Edit: Nie każda tarcza się nadaje, często zdarza się tak, że zejdą indeksy albo napisy, albo w ogóle cała farba. Tak miałem w popularnych' pękających' Wostokach, tylko wtedy nie byłem świadomy