kolejna klasyka gatunku... folklor mazowiecki
tekst piosenki: Płynie okręt, na nim śmierci znaki: Trupia czaszka, dwa piszczela w skos. Na okręcie same zabijaki: Brudna szata i stargany włos. Komu taki statek się ukaże, Ten z kostuchą pewny zawarł ślub. Płyną dzikie twarze, przecież to korsarze, Od nich Ciebie czeka tylko grób. Ref.: Bo to statek dzikich braci, To symbol przemocy i łez. Szaleńcze zejdź im z drogi, Gdy dopadną Cię, pewny Twój kres. Bo to statek krwawej braci, Biada temu, kto doznał od nich mąk. Lepsza śmierć z własnych rąk niż piraci, Tylko krzyk, tylko jęk słychać w krąg. A po walce karczma, karty, wino, Podział łupów, wielki krzyk i gwałt. Komu w udział przypaść ma dziewczyna, Kto z nią pierwszy spędzi miłosny szał. Wokół widać pożądliwe twarze, Każdy jeden pojąć by ją chciał. Statek krwią się broczy, widok to uroczy, Żegnaj ojcze, żegnaj matko ma.