Łukasz, chyba jednak nie do końca mnie zrozumiałeś, bo ja nie twierdzę, że łyknąłbym jakikolwiek "standardowy" rabat. Oczywiście, że zdaję sobie sprawę z marż i są one różne (na jedne zegarki większe, a na inne mniejsze). Jeśli zakładamy, że chcemy kupić zegarek X (w Twoim przypadku Tudor) i okazuje się, że u nas w kraju trzeba długo czekać, a wiadomo, że my tego nie lubimy to oczywiście możemy sobie skorzystać z usług salonu poza granicami gdzie jest on dostępny od ręki i w lepszej cenie. Tylko tu nasuwa się pytanie, czy wybieramy właściwego sprzedawcę, czy dostaniemy nówkę w foliach, czy może wymacaną sztukę pełną rys wprost z wystawy ? Jeśli to będzie sprzedawca z chrono z trusted checout to niby mamy pewność, że dopóki nam się zegarek nie spodoba pod w/w względami to sprzedawca kasy nie otrzyma, ale to wszystko i tak jest obarczone jakimś ryzykiem. Reasumując, każdy sam wybiera gdzie i jak wydaje swoje pieniądze.