Z tych wypowiedzi wnioskuję, że kolega od niedawna zajmuje się Atlantic'ami. Zatem spieszę donieść, że doskonale znane jest nam tu i cenione opracowanie Wojtka Kutermankiewicza. Cieszy mnie, że i Tobie. Jednak w opracowaniu tym autor nie ustrzegł się błędów, zresztą z dyskusji z Nim swego czasu odniosłem wrażenie, że miał tego pełną świadomość. Opracowanie miało być przede wszystkim próbą rysu historii marki i logo a nie rozstrzyganiem oryginalności poszczególnych egzemplarzy. Wojtek nadmienił jedynie o kwestii tzw kompletności - termin i mnie się podoba, zatem często go używam, a dotyczy rozstrzygnięcia czy dany egzemplarz posiada wszystkie elementy właściwe dla czasu, w którym powstał. Pojęcie kompletności czy oryginalności nie jest jednak podstawą opracowania, bo i niewielu wówczas jeszcze tak żarliwie na ten temat dyskutowało. Oprócz opracowania istnieje jeszcze ogromna baza zdjęć, którą wielu z nas na własne potrzeby rozbudowuje. W sumie jednak, to nie wiem dlaczego mając w bazie fotografie wielu innych przedstawicieli, Wojtek wybrał właśnie to zdjęcie: dodatkowo opisując je jako przedstawiciela Originali z lat 60-tych, gdzie: - zegarek z Antichoc, zatem od końca lat 70-tych - wskazówki pochodzą z późniejszego modelu, takiego Worldmastera: Zatem zegarek zamieszczony w opracowaniu przez Wojtka, moim zdaniem, został błędnie sklasyfikowany i w dodatku prawdopodobnie jest składakiem. Widziałem kilka Originali z takimi wskazówkami, ale nigdy nie były to NOSy a widząc ich niewielką liczbę przyjąłem, że właściciele chcieli odświeżyć sobie model. Oczywiście może było inaczej, ale powtórzę, NOSa takiego nie widziałem. Jeśli jest inaczej proszę by mnie ktoś poprawił. Oczywiście we wczesnej fazie produkcji występowały wskazówki ostro zakończone, ale wyglądały inaczej: to model z kolekcji Jacka (mnie tak pięknego nie udało się zdobyć) ze wskazówkami bliźniaczo podobnymi do ówcześnie występujących Super De Luxe Następnie, od przełomu lat 60-tych i 70-tych, zaczęły występować te na planie prostokąta i związane z modelem były do zakończenia linii. Zegarek Ciesluta jest kompletny. Moim zdaniem pochodzi z czasów bliższych końcowi produkcji o czym świadczy właśnie zastosowany mechanizm, i warto go posiadać, bo Standard i tak zdecydowanie rzadziej występował od FHF. To co zwróciło moją uwagę to nienaruszony pierścień dociskowy - niestety często widzimy uszkodzone w okolicy koronki. Dawno się tyle nie napisałem, ale uznałem to za ważne.