Mnie też jeden handlarz z "alle..." straszył "mafia gliwicką" jak wynikł spór co do niezgodności zegarka z jego opisem z aukcji (zegarek miał być sprawny a okazał się nie; sprawa miała osobny temat na tym Forum, dotyczyła Cornavina na 2209, jak ktoś chce to niech poszuka, wywiązała się wtedy całkiem ciekawa dyskusja). Ja z gościem poradziłem sobie, i to skutecznie i bardzo szybko bez wdawania się w większe pyskówki, pytaniem "Czy płaci pan wszystkie przewidziane prawem podatki i inne daniny od prowadzonej przez siebie działalności handlowej? (gość miał co najmniej dwa konta na alle i na każdym ponad 1tys sprzedanych "fantów") Bo właśnie piszę donos do właściwego US a mam wszystkie pana dane łącznie z nr konta bankowego". I co gość zrobił się potulny, kasę zwrócił ja odesłałem mu zegarek. Bo w życiu to czasami trzeba tak "gwałt niech się gwałtem odciska... rzekła du...a do mrowiska" Pozdrawiam!