czyli minutowa ...za gruba? przynajmniej dobrze, że obie wskazówki mają jednakowy kobaltowy połysk
no cóż! będę musiał jakoś z tym żyć! niestety fabryka nie ta sama, bo werk pobiedy ma puncę Czistopola
No to @mkoch pozbawiłeś mnie spokojnego snu... tym bardziej, ze podczas przywracania do życia trupka pobiedy, którą wygrzebałem ze sterty złomków, alpacowych platerów i junackich odznak, brakowało mi właśnie minutowej. Wskazówką minutową poratował mnie zegarmistrz. Wklejam inne ujęcie mojej red-twelve i proszę o ocenę
delikatny jesteś najlepiej nazywać rzecz po imieniu: JEST DO DUDY !! dałem się nabrać na współcześnie wyprodukowane szkiełko do Sławy lodówki - tylko z pozoru trzyma wymiary, bo w istocie nie da się go prawidłowo osadzić w kopercie...
@johndeacon, nos czy nienos 55g są stosunkowo odporne na "degradację" - kluczowa sprawa, to oryginalność szkiełka, które powinno mieć ostry rant i być stosunkowo płaskie.
@rk1984 - mocno wychamrany (złocenie, koronka ect...) i zdegradowany (przez odebranie mu sekundnika) pięciogwiazdkowy komandir z końcówki lat siedemdziesiątych
Pokazany przez @Maalenstwo90 łucz oczywiście jest męskim zegarkiem, ale już sama złota bransoletka (stosunkowo wąska) chyba pochodzi od zegarka damskiego - fatalnie wygląda takie zestawienie
W czasach komuny każdy złoty zegarek radziecki jako wyrób jubilerski był wyceniany indywidualnie w oparciu o wagę koperty (podaną w paszporcie) gdyż jej wahania mogły oscylować nawet w okolicy 1 grama. Należy przyjąć, że te koperty ważą powyżej 15 gram
Odchyłki do 1g w wadze koperty, to normalka...
Jednak różnica 2,7g to już byłoby przegięcie. Moim zdaniem, paszport 12,7g był wystawiony dla zupełnie innego modelu poljota - prawdopodobnie do modelu z werkiem cal.2209 (podobnej albo takiej samej jak w łuczu)
sądząc po szczecinie nadgarstka można domniemywać, że jego właściciel i właściciel rakety mógł dokonać konwersji np. z islamu w wieku późniejszym niż dziecięcy
ten cudak - to zwyczajny i g n o r a n t , mam na myśli sprzedawcę nie zegarek ) zaś sam zegarek, to dość popularna sławka na masowo stosowanym dwubębnowym werku (nakręcanym ręcznie) to nie automat
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.