Też nie uważam tego za poważną usterke, choć jak kupuje się zegarek teoretycznie nowy, trudno zgodzić się z takim czymś. Co napisałem do sprzedającego? Mogę przytoczyć dokładnie mój mail (do anoli007 żeby nie było wątpliwości): "Zegarek dzisiaj dotarł, ale jest problem - z jednej strony szkiełko nie jest wpasowane i znacząco odstaje od koperty. Nie jest pęknięte. Nie wiem czy to wada powstała fabrycznie i Pan/Pani tego nie zauważył, czy powstało podczas transportu. Zrobiłem zdjęcia -przesyłam w załączeniu. Ogólnie zegarek jest nowy, ładny, chyba sprawny (jeszcze nie zdążyłem wszystkiego sprawdzić), tylko to szkiełko. Moja propozycja jest taka, że poszedłbym do zegarmistrza, może uda mu się wprasować to szkiełko, ewentualnie wstawić nowe jeśli to uzna za zniekształcone. Przedstawiłbym Panu/Pani rachunek na który zostałaby przelana równowartość naprawy. Czy takie rozwiąznie byłoby ok?" Uważam że po braku wcześniejszych odpowiedzi i nieaktywnego telefonu, rozsądniej i spokojniej nie dało się napisać. Nie chodzi już o te pare złotych, bo szkiełka jednak nie trzeba było wymieniać (pierwszy zegarmistrz twierdził że trzeba, ale nie miał prasy), zostało wprasowane. Najbardziej wkurza to, że sprzedający nie odpowiada, a aktywny raczej jest bo wystawia kolejne aukcje.