A ja jestem dumny, że mamy w końcu świetny POLSKI zegarek w rozsądnych pieniądzach. I jestem dumny, że mamy takich zapaleńców jak Gerlachy, którym się chce coś robić w imię własnej pasji. Poznałem Krzysztofa osobiście i myślę, że nie jeden z nas mógłby się od niego wiele nauczyć, w kwestii techniki zegarmistrzowskiej. Ich kolejne produkty zapowiadają się równie dobrze, co bardzo cieszy Niestety wielu uwielbia opluwać to co nasze, co komuś wychodzi tu w Polsce. Ja osobiście bardzo sobie cenię Niemców, Francuzów, Szwedów i wielu innych za ich przywiązanie do własnych produktów i marek. Może my też kiedyś do tego dorośniemy. Co do powyższych słów to od razu powiem, że nie mam absolutnie żadnego interesu w tym, aby Gerlachy się rozwijały, ale życzę im wszystkiego co naj... i bardzo im kibicuje. Co do meritum, to powtórze wcześniejsze słowa, zegarek miałem w ręku i zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie zarówno wizualnie jaki i w kwestii wykonania. A to, że bezel sie porusza delikatnie o jakieś 1 - 1,5 mm w obrębie "kliku" to chyba nie jest jakaś nie normalna sprawa. Polecam ten zegar ! ! !