Na początek, pewne zastrzeżenie. Nie jestem ani specjalistą w dziedzinie około zegarmistrzowskiej ani obróbki metali, więc niektórzy koledzy, którzy się na tym znają, mogą być trochę zgorszeni moimi metodami. Renowacje dekielka zaczynam od określenia poziomu uszkodzeń, a tutaj najczęstszym problemem są głębokie rysy spowodowane nieumiejętnym odkręcaniem koperty. Rysy niweluję wykorzystując drobny samoprzylepny papier ścierny na krążku gumowy zamocowanym w uchwycie wiertarki, albo dekiel zamocowany w uchwycie, a papier na podkładce filcowej dociskam do dekielka. Kolejno coraz drobniejsza gramatura, aż znikną rysy. Preferuję zamocowanie papieru ściernego w uchwycie, a dekielek w "rączki" gdyż można wybrać wtedy określone partie dekielka do intensywniejszej polerki, oszczędzając napisy i inne szczegóły. Po usunięciu rys "wyrównuję" całość papierem o grubości 800. Następnie wykorzystując pastę polerską nałożoną na filcowy krążek doczyszczam - dopolerowuję, by usunąć ryski chaotycznie ułożone na dekielku. po zakończeniu tej czynności dekielek znajduje się w stanie 50% lusterka. Jeżeli wybieram wersję do pełnego połysku to pasta polerska i po 10 minutach lusterko, myje w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń, osuszam, przecieram suchą delikatną ściereczką i po robocie. Efekt