Kolego Dziadyga, przepraszam, mam nadzieję, że nie uraziłem ;-) Co do dzielnicy Zgierza, to "Kurak". Auto jest na zgierskich blachach. Podobno to nie pierwsza taka akcja u nas. Od grudnia będę miał drugi garaż, więc będzie już spokój, mam nadzieję. Wczoraj sąsiadka rano zastała auto na kapciu. To spokojna dziewczyna (nota bene bardzo ładna ), więc raczej, to jakaś głupia zabawa. Policja przyjęła zgłoszenie ode mnie w poniedziałek. Mieli przyjechać, obejrzeć auto, pogadać z ludzmi. Do dzisiaj nikogo nie było, ot taką mamy policję...