Odnośnie Arrinery, to miałem przyjemność rozmawiać dość długo z projektantami, którzy byli obecni na stoisku. Dowiedziałem się, że auto będzie produkiwane od 2017 roku. Produkcja nie będzie seryjna. Przewiduje 33 egzemplarze. Na ten moment inwestycja pichłonęła 10 mln, a są w połowie drogi. Na targach dostali 3 zamówienia z Polski. Z Europy mają dużo więcej, więc projekt musi być zrealizowany. Czekają w rej chwili na nowy silnik 8,2 l o mocy 850 km i nową skrzynię do tego silnika oraz nowe lampy tylne. Producenta nie mogą podać, ale już podpisali umowę. Obecny silnik to 5,2 l o mocy 450 km produkcji GM. Nadwozie, zawieszenie jest od początku do końca zaprojektowane przez Polaków. Na żywo auto prezentuje się świetnie. Postaram się dzisiaj wrzucić fotki, jak znajdę chwilę, chociaż jak wygląda, każdy wie. Generalnie projekt prezentuje się świetnie i nie ma mowy o jakiejś amatorszczyźnie. Jest to w pełni dojrzałe auto. W rozmowie stwierdzili, że właśnie ograniczenie produkcji do 33 sztuk, ma uczynić Arrinere to wyjątkową, co sprawi, że bogaci klienci nie porównają jej do rownie szybkich i drogich aut jak Ferrari, czy Lambo ponieważ, te może mieć każdy bogaty klient, bo są produkiwane seryjnie. Bardzo to pidkreślali w rozmowie ze mną. Co ciekawe, po skończeniu Arrinery, mają w planie stworzenie z kolei roadstera.