Jest jeszcze jedna opcja. Jeśli nigdy nie nosiłeś zegarka na bransolecie, to całkiem prawdopodobne, że musisz się po prostu przyzwyczaić. Wiem, że wydaje się śmieszne ale ja tak właśnie miałem z moją pierwszą bransoletą kiedyś. Tolerowałem tylko paski i nie trawiłem bransolet. A było tak dlatego, że nigdy ich jakoś nie próbowałem nosić. Spróbowałem i na początku miałem identyczne dylematy jak Twoje - poważnie Ale dałem sobie trochę czasu i... od tamtej pory bransoleta, to dla mnie najwygodniejsze mocowanie zegarka na nadgarstku (i do tego w 100% bezobsługowe). Tak, że doradzam Ci trochę cierpliwości (zmieniaj ustawienia szukając tego najlepszego ale próbuj nosić np tydzień na jednym, żeby sobie wyrobić opinię a nie kręcić się w kółko). Będzie git!