Również dwa słowa o śmiesznych suvach. Z racji zawodu jeżdżę niemało, bo około 65000 km rocznie. Średnio raz na 3-4 lata zmieniam auto. Od dwóch lat jeżdżę śmiesznym - jak piszesz - suvem, którego sam sobie w pełni świadomie wybrałem. Komfort jazdy jest świetny, komfort używania w zimie lub deszczu również. Możliwość ciągnięcia przyczepy z łódką, wyjazdu na narty, wjazdu w lekki teren, wjechania na wyższy krawężnik powodują, że auto na codzień sprawuje się świetnie. Na bagażnik nie narzekam. Lepsza widoczność przydaje się, ciężko to porównać do Ikarusa, ale na skrzyżowaniach jest to plus. 500 Nm daje fajnego kopa, a pali około 8,5 litra. Nie ma rzeczy uniwersalnych, ale to auto na codzień sprawdza mi się najlepiej z tych, które miałem.