No bo w sumie to chyba jest trochę tak, że wszystkie motocykle kiedyś wyglądały podobnie. Harley robił zwyczajne ciężkie motocykle, tylko w przeciwieństwie do firm europejskich i japońskich zatrzymał się na pewnym etapie w rozwoju i specjalizacji. Co ciekawe, również w silnikach. Patrząc pragmatycznie to - w większości wypadków - płacisz kupię kasy za przestarzałe rozwiązania, bo klimat. Ale sam pragmatyzm jest pozbawiony sensu, inaczej wszyscy chodzilibyśmy z casio na rękach :-)