Może i tak jest. Każdy czeka krócej lub dłużej. Jak Cię nie zapiszą teraz, to może za jakiś czas. Może listy zamknięte, może Cię w butiku nie znają, a „randomowi” z ulicy nie chcą zapisać, bo są stali klienci, którzy też chcą. To może być wewnętrzna polityka firmy albo widzimisię. Tak czy siak uważam, że jak się dasz poznać i zobaczą, że nie jesteś „randomem”, który tylko chce kupić i zaraz sprzedać z zyskiem, ale miłośnikiem, to i podejście obsługi może się zmienić. Sytuacja każdej osoby jewt indywidualna [emoji6]