Koledzy. Czytam i czytam i zastanawiam się. Nie bójcie się dużych motocykli. Są do ogarnięcia, wystarczy myśleć. Prowadzą się stabilnie. Mają moc gdy jej potrzeba. Jestem szczupłym facetem, mam "swoje lata", dosiadam osiołka 1200 i nie przesiadłbym się na nic mniejszego /chyba, że nie miałbym wyboru..../
Zastanawiałem się nad tym dylematem, w końcu zbudowałem jacht żaglowy.... Sądzę, że kamper jest dla turystów "ruchliwych" , a przyczepa dla bardziej stacjonarnych. Oba rozwiązania mają plusy dodatnie i ujemne.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.