-
Liczba zawartości
1392 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez goral_
-
Pozwolenie nie jest potrzebne. Umiejętności łatwo nabędziesz. Naboje nie występują, to broń rozdzielnego ładowania /proch, pocisk, kapiszon. Naładowany prawie nie różni się od współczesnego rewolweru w użyciu.
-
Może taki?
-
Poza Belgią produkowany był w Rosji, potem Związku Radzieckim, oraz nieco zmieniony /wz 30/ w Radomiu, na linii zakupionej od Belgów.
-
Tak "Nagant wz. 1895 – belgijski rewolwer kalibru 7,62 mm, potocznie zwany nagan od jego rosyjskiej pisowni i wymowy fonetycznej"
-
Lubię swoją cz, żaden glock mi nie pasował, bo lubię, jak pistolet ma zewnętrzny kurek. Z bębenkowców najfajniej strzelało mi się z nagana. Zawsze możesz postrzelać z czarnego. Remington jest fajny.
-
To wszystko prawda. Wadą mojego pozwolenia jest konieczność badań co 5 lat.
-
Kawał noża. Podoba mi się.
-
Wpadam w kompleksy. Rozumiem, że nikt się nie chwali teraz rosyjskimi nożami, ale czy nikt nie ma żółtków?
-
Współczuję tym ruskim, którzy chcieliby zająć okolice. Teraz najlepszą formą jest "kolekcjonerskie". Jeśli chodzi o broń automatyczną w USA, to prawda leży pośrodku. Bez problemu można mieć AK strzelające ogniem poj. i dokupić kit do konwersji na automat. Acha, można w Polsce mieć pozwolenie do obrony, Mam takie od 25 lat.
-
Kolejny przykład wylewania dziecka z kąpielą.
-
Przecież można jeszcze ten zegarek wyklepać. Nie poddawaj się!
-
Tak jak i większość tu obecnych z Tobą na czele.
-
To już jakaś późniejsza wersja.
-
Nie oszukujmy się, karabin wyborowy, a snajperski to pewna różnica. SWD był początkowo celny do 600m . Dlatego skonstruowano amunicję z cięższym pociskiem. Ta była skuteczna do 1200 m, a celna do 800. Z którego roku miałeś karabin? Miał zaczep do bagnetu? Dalmierz w PSO1 był rzeczywiście fajny. Był tez celownik z powiększeniem 3-9
-
Strzelałeś z amunicji specjalnej./ Fabryczna norma 1,5 MOA/ Trzeba było spróbować z amunicji do goriunowa.
-
Do SWD była opracowana specjalna amunicja w kilku wersjach. Ale ze zwykłej mośkowej dało się strzelać. Zamiast 1,5 MOA było 3,5
-
Pisałem już, że są lepsze wintowki, ale do wiosełka mam słabość. Z dobrej amunicji trafiał na 300 m w pudełko zapalek. Miałem żołnierza który na 800 m do popiersia /23p/ nie wychodził z ósemki, chyba, że wiało za mocno. Powiększenie 4x jest ok, jasność mogłaby być większa. Też nie jestem snajperem, wolę większe odległości i kalibry.
-
Dlatego wolę polskiego dragunowa, od ruskiego.
-
Jak zapanuje kalifat.... myślę, że lepiej nie.
-
Zgadzam się. Nie okazja, a potrzeba. Ale kto z nas ma tylko jeden zegarek? A zasady? Kto ich nie łamie? Mam w domu kilkanaście sztuk broni, a strzelam zwykle z jednej.
-
To tez prawda, ale chodzi producentom o marketing, a nie o potrzebę uzasadnioną względami technicznymi.
-
A Fin Simo Häyhä strzelał z kabeka Mosina bez lunety, a uznany jest za snajpera najlepszego w II światowej.
-
Wiem o czym mówisz. Wiem co to łożysko rolkowe i czym różni się od kulkowego. Zgodzisz się ze mną, że nie wystepują w nożu jakieś wielkie obciążenia uzasadniające ich stosowanie. Chodzilo mi jednak o jakość noża chińskiego za 160 zł. "łożyska wałeczkowe – łożyska toczne wykorzystywane do przenoszenia dużych obciążeń osiowych (większych niż łożyska kulkowe), zwłaszcza przy wysokich prędkościach obrotowych;"/ podręcznik budowa maszyn./
