Pozwolenie nie jest potrzebne. Umiejętności łatwo nabędziesz. Naboje nie występują, to broń rozdzielnego ładowania /proch, pocisk, kapiszon. Naładowany prawie nie różni się od współczesnego rewolweru w użyciu.
Lubię swoją cz, żaden glock mi nie pasował, bo lubię, jak pistolet ma zewnętrzny kurek. Z bębenkowców najfajniej strzelało mi się z nagana. Zawsze możesz postrzelać z czarnego. Remington jest fajny.
Współczuję tym ruskim, którzy chcieliby zająć okolice.
Teraz najlepszą formą jest "kolekcjonerskie". Jeśli chodzi o broń automatyczną w USA, to prawda leży pośrodku. Bez problemu można mieć AK strzelające ogniem poj. i dokupić kit do konwersji na automat. Acha, można w Polsce mieć pozwolenie do obrony, Mam takie od 25 lat.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.