Oczywiście utarło się że zawieranie transakcji z Włochami jest mniej bezpieczne niż z Niemcami, Szwajcarami, Holendrami etc ale nie można generalizować bo tam też można trafić na wał. Chyba we Włoszech jest jeden z największych rynków zegarowych w Europie. Tam jest od wielu dekad kultura posiadania zegarków, dobrych zegarków, przebogata oferta modeli vintage. Nie można tak generalizować, że to sami przewaliści. Sprzedawcy z chrono24 prowadzą też sklepy w tym internetowe sprawdzasz i ewentualnie kupujesz. Jeżeli chodzi o oferty na Tudora na pasku za 9 tys w Niemczech to nic nadzwyczajnego jednakże rozmawiamy o modelu na bransie. Pomijając fakt, który wskazałem na początku, że możesz trafić na Niemca który jest tak uczciwy jak przysłowiowy Włoch A może ten przysłowiowy Niemiec to taki przysłowiowy Turek ? (nie obrażając Turków bo mam do nich wielki szacunek) 2500 euro za model z bransoletą i piszesz że to nie jest dobra cena bo w Niemczech na pasku jest za 9 tys .... nie rozumiem twojego toku myślenia. Za pół darmo Tudora i żadnego innego zegarka nie kupisz. Porozmawiaj z kolegami którzy wystawili swoje Tudory na bazarku może oni Ci za półdarmo sprzedadzą... Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk