Właśnie skończyłem "Syberyjskie wychowanie" Nikołaja Lilina (znaleziona pod choinką!) Jeżeli kogoś interesuje hermetyczny świat urków, błatnych, ludzi itp. to jest to lektura wręcz obowiązkowa. Wielkim walorem tej książki ale zarazem utrudnieniem w odbiorze jest jej "faktograficzny" i niepowieściowy charakter. Autor pisze o tym co pamięta ze swojego dzieciństwa i dojrzewania w Naddniestrzu - w przesiedlonej, sybirackiej, ogromnej społeczności przestępczej. Pisze niezwykle prosto i prozaicznie o rzeczach strasznych a tam po prostu zwykłych, zwyczajnych.. Dodatkowo - bardzo ciekawy rozdział poświęcony znaczeniowej mowie tatuaży. Ale osobom wrażliwym nie polecam czytania rozdziału o pobycie w zakładzie dla nieletnich..