„Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął” Jonas Jonasson Co tu dużo mówić - ŚWIETNA książka! Bezpretensjonalna, gawędziarska, ciepła, pozytywna! Praktycznie do góry nogami w odniesieniu do dzisiejszego stylu i tempa życia (choć sama akcja powieści też jest do góry nogami) Dawno też nie czytałem książki, przy której człowiek śmieje się na głos. Jak dojdziecie do "egzegezy Biblii" - uwaga - można dostać kolki ze śmiechu Dowiecie się też co myślą słonie w temacie wyboru brzegów akwenu wodnego, jak się robi biznes na Bali czy też wytwarza bomby atomowe w Los Alamos.. A przy tym to nie jest książka błaha - wbrew pozorom można stamtąd wiele czerpać w zakresie przemyśleń. Co ciekawe - jest to też jedna z niewielu powieści, które będąc "przeplatanką" rozdziałów czasu teraźniejszego i przeszłego, nie nuży. To z kolei świadczy o dobrej warsztatowości autora. Jutro - polska premiera filmu opartego na tej powieści (na który pewnie szybko nie pójdę bo trudno mi oglądać filmy gdy wcześniej czytam książki) mam dokładnie książkę z tą okładką ( bo już są nowe - pod kątem filmu..)