Rozmawiałem z lekarzem i nabijał się z tłumaczenia podawanego w mediach, że jak spada ilość przeciwciał to trzeba się szczepić.
A szpik kostny jaką pełni rolę?
https://stronazdrowia.pl/odpornosc-na-koronawirusa-nie-znika-wraz-z-przeciwcialami-naukowcy-odkryli-specyficzne-ochronne-komorki-pamieci-w-szpiku-kostnym/ar/c1-15640152
No ale szczepionek w Polsce jest bodaj po 7 szt. na jednego obywatela więc trzeba to zużyć.
Oczywiście szczepienie niektórych ochroni przed ciężkim przebiegiem i jest zalecane w wielu przypadkach, ale nie dajmy się zwariować.
Nie jestem anty-szczepionkowce, wręcz popieram, ale nie wszyscy muszą się szczepić.
Do tego przechorowanie "zapamiętuje" cały wzór wirusa tj. białek z jakich się składa, a szczepionka posiada tylko jedno białko - kolca.
Oczywiście przechorowanie nie chroni przed ponownym zachorowaniem.
Mam kolegę który ciężko przechodził covid dwa razy, a w jego rodzinie były dwa zgony z tego powodu.
Może genetyka, może dieta bynajmniej szczepionka i dawki przypominające w jego przypadku mogą pomóc.
Z drugiej beczki - skutki uboczne szczepionek.
Znam przypadek 20-to paro letniego z początkiem cukrzycy, który dostał zatoru w oku po szczepionce przeciw covid.
Oraz takiego który w 2000r. (tak, 20 lat temu) dostał zapalenia mięśnia po szczepieniu przeciw żółtaczce.