Zegarek za 1tys.zł u Prezydenta Polski nie powinien budzić zdziwienia. Zegarek jak zegarek, spełnia swoją rolę? Spełnia. A wydawanie więcej na zegarek może być wg. Prezydenta RP niestosowne. Szczególnie że kupuje za swoje zarobione pieniądze. Zaoszczędzone pieniądze warto odłożyć- emerytury nie są przecież wysokie, a zegarek za 20lat nie da jeść. Zegarek poza nielicznymi przypadkami nie jest inwestycją, a jeżeli już to nie taką którą się nosi na ręku... W przypadku np. Putnia wygląda to trochę inaczej. Jak wiadomo na obecnie posiadane zegarki musiałby pracować xx lat. Zupełnie inna sprawa to zegarek za prezydenta Ukrainy. Dobre zarobki musi mieć prezydent Ukrainy, że kupuje taki zegarek... Może być podobnie jak z Putinem, że na papierze nic się nie zgadza... Naród Ukrainy wyjątkowo zamożny nie jest... Mój znajomy uważa żę wydawanie więcej niż 100zł na zegarek mechaniczny, (tj. zegarek który nie wskazuje dokładnie czasu, trzeba go nakręcać, jest problem ze wskazaniami daty) jest bez sensu. Podobnie jak pisanie piórem (kolejne problemy). Świat poszedł do przodu a takie rzeczy to w muzeum niech stoją.