Do niedawna modny był dres- modnie i stylowo. Jakoś ta moda powoli zanika. Nie wiem dlaczego? Teraz trampki i adidasy są modne i stylowe. Warto wiedzieć. Zależy kto gdzie chodzi w takim obuwiu. Do pracy, restauracji itp. Niekótrzy zakładają adidasy i dres tylko do gry w tenisa, koszykówkę itp. Inni jak jest ciepło chodzą i prowadzą samochód w klapkach (ze stosownym oznaczeniem- 3 paski lub "łyżwa"), mając jeszcze białe skarpety. Jeden ma buty na różne okazje tej samej firmy. Może wyglądać to tak (buty na lato, do chodzienia po domu, i na inne okazje) Np: Albo taki zestaw: Oczywiście brakuje jeszcze butów zimowych i wspomnianych klapków lub kapci. 25 par? To za dużo. Ale 10 to może być dobra ilość. Znam ludzi pracujących w korporacjach którzy mają dużo butów- na różne okazje (praca, casual, black tie) i do różnych garniturów, na różną pogodę (z cordovanu itp). Znam takich którzy mają buty Jordana w różnych ilościach. Bo kolekcjonuje, lubi itp. Tu można zastanowić się gdzie kończy się konieczność, a gdzie zaczyna "zbieractwo" W przypadku kobiet wygląda to trochę inaczej - niektórym kupno torebki czy butów poprawia nastrój. Mają w szafach kartony butów. Otwierają tylko aby stwierdzić, że dane buty muszą poczekać na lepszą okazję.