Chwila spokoju, więc mogę się podzielić wrażeniami z wczorajszej wyprawy "zegarkowej". Plany były ambitne, być może zbyt ambitne, bo nie udało się "zaliczyć" wszystkich lokalizacji, ale przynajmniej zostało jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia na kolejną wyprawę. Było kilka niespodzianek, miłe spotkanie i jedno spore rozczarowanie.. Spore, bo pojechałem z nastawieniem, że przymierze się do Rolexa SD i ew. (raz jeszcze) Submarinera, a wyszło na to, że w tym momencie w salonach jedynymi sensownymi Rolexami są EXII. Sprawę uratowała trochę uprzejmość Pawła (za co serdecznie dziękuję), który dał mi przymierzyć swojego GMT, zegarek przynajmniej podobny do tych, które mnie interesują, ale nie zmienia to jednak faktu, że trochę szkoda, że w żadnym z trzech salonów, które odwiedziłem nie było ani jednego divera... Na szczęście z dostępnością innych marek nie było problemów, a to co sobie użyłem to moje. Z braku laku przymierzyłem Explorera II, do mnie bardziej trafiał biały i gdyby zrezygnowano w tym modelu z czarnych, lakierowanych elementów, zegarek według mnie zyskałby wizualnie, a tak jest jest fajnym zegarkiem dla słabowidzących.. Później przyszedł czas na TH i nową Carrerę - zegarek wyglądał świetnie, miał sporo fajnych detali (bardzo mi przypadło do gustu logo Heuera), ale jest mały i dosyć wysoki przez co chyba lepiej prezentował się w gablotce niż na moim nadgarstku . Monaco (niebieskie), zegarek który na witrynie wydawał się za wysoki, ale w przeciwieństwie do Carrery okazał się całkiem proporcjonalny i na nadgarstku sporo zyskał. Bardzo mi przypadł do gustu. Trochę dla zaspokojenia ciekawości przymierzyłem też nowego (jedyny?) divera (?) Cartiera i muszę przyznać, że też mi się spodobał, chciałbym taki pasek w Omedze, świetny. Widziałem też fajne Eposy, ale zabrakło czasu na przymiarki.. może następnym razem. Czas na Omegę. Tym razem darowałem sobie Moonwatcha i skoncentrowałem na kilku innych modeli. Raz jeszcze nowa 300 i dalej uważam, że błyszczący ceramiczny bezel nie pasuje do stylistyki retro, logo w Bondzie na żywo, aż tak bardzo się nie rzuca w oczy w przeciwieństwie do "lizaka" Wcześniej mierzyłem AT w mniejszym rozmiarze i coś mi nie grało, teraz wybrałem wersję 41 mm i było dużo lepiej (nie licząc braku ramki i polerowanej bransolety ) W porównaniu do wersji na 2500, ta na 8500 jest trochę mniej elegancka, za to bardziej sportowa i tak jak pisałem kilka dni temu, jeżeli szukałbym zegarka uniwersalnego to jest mój typ. Przymierzyłem też czarną 300M - chyba rozumiem, co niektórzy zegarek świetny, ale ta bransoleta.. Na koniec - gwiazda wieczoru - model Tresor. Zegarek idealny, przepiękny, z obu stron zostaje tylko wybrać kolor złota i którą nerkę poświęcić Ta wersja była moim numerem jeden na zdjęciach i po przymiarce dalej tam pozostaje Po Omedze przyszedł czas na Panerai. Nigdy nie widziałem tych zegarków z bliska i o ile na zdjęciach mi się bardzo podobały, to na żywo.. chyba jeszcze do nich nie dojrzałem.. Na razie jest kilka zegarków, które wolałbym bardziej. A na deser... W sumie trzeba było zrobić zdjęcie od strony dekla, bo tam się więcej działo Aha jeszcze jedno zdjęcie.