Witam, Dzis zlozylem wizyte w salonie Patka w Londynie. Celem byla przymiarka 5711, Nautilusa na niebieskiej tarczy. Co ciekawe zegarka nie bylo w sklepie, poniewaz jest lista oczekujacych, ciezko o ten model. Stwierdzilem, ze skoro jestem, z ciekawosci przymierze Calatrave 5196 http://www.patek.com/contents/default/en/5196G_001.html . Uslyszalem, ze nie ma wiec zapytalem o 5127 ( http://www.patek.com/contents/default/en/5127G_001.html ) - tez nie ma. Podobnie bylo jeszcze z Nautilusem w chrono, wiec podarowalem sobie reszte pytan... Na oslode Pani konsultantka przyniosla najnowszy model Calatravy referencja 5227 - http://www.youtube.com/watch?v=0APlmy2jmmg . Front nie zrobil na mnie wielkiego wrazenia (wole starsza wersje z klasycznymi markerami), lecz na uwage zasluguje tyl zegarka. Otoz przeszklony dekielek jest zamykany. Zawias jest ledwo widoczny, zainteresowanych odsylam do linka powyzej. Musze przyznac, ze ogladajac mechanizm (ten sam siedzi w rzeczonym Nautilusie), nie moglem sie napatrzec jak zlota grawerka i rotor rozbija padajace swiatlo na podstawowe kolory (efekt teczy). Cos wspanialego. Krotkie podsumowanie - troche komiczne, ze w jednym z trzech salonow PP nie mozna przymierzyc kilku podstawowych modeli ich manufaktury. Nautilusa przymierzylem doslownie za rogiem, w sklepie z uzywanymi zegarkami. Byl to model z 2007 roku, jeszcze z pieczecia genewska. Uderzyla mnie lekkosc zegarka (nie czulem tego podczas przymiarki chrono z 2013, mialo to miejsce 2 tygodnie temu, rozumiem ze mechanizm chrono jest ciezszy ale...), totez pytania do was koledzy: 1. Czy zna ktos dokladna wage Nautilusa? czy mogla sie zmienic na przestrzeni 6 lat? 2. Czy zegarek z pieczecia genewska jest/moze byc dokladniejszy od zegarka z tzw. patek seal (jak wiadomo patek seal to kontrola in-house, panowie od pieczeci genewskiej to niezalezna instytucja z tego co wiem). Dzieki z gory, pozdrawiam