Została, została. Jednym z jej założycieli był mój wujek. Profesor ze Lwowa...urodzony w Nochowie koło Śremu. Poznańskolwowskiwrocławianin, absolwent Politechniki w...pruskim (od 1866 r. ) Brunszwiku.
Dużo jeszcze napiszesz tych postów jeden pod drugim ? To nie jest blog Numery seryjne znajdziesz na...forum http://zegarkiclub.pl/forum/topic/20056-zanim-zadasz-pytanie-sprawdz-te-linki/#entry449777
Po ostatniej lekturze nt wariantów wahadeł - czasowo nie istnieje dla mnie coś takiego jak "porównanie z innymi" Kręci mi się (rotuje) w głowie, muszę stać na szerokiej podstawie.
Zależy, ile to jest "odrobinę śpieszy"... Jak się śpieszy - rozsuwasz mu kulki. PS. Sprawdzałem przed chwilą, nie żebym był taka sową. Zegar się śpieszy. Jeśli każesz mu spieszyć się - to znaczy ze zmusiłeś go do chodzenia piechotą.
Znam sprzedającego osobiście. Sprzedaje "wszystko" i o zegarach ma pojęcie...hmmm znikome. Nie sądzę by miał jakąś celowo złą wolę wystawiając ten zegar. Certyfikaty też wydaje "na wszystko". Ale cóż, za wystawienie czegoś takiego bierze się odpowiedzialność. A może i nie... Temat jest tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/44122-uwaga-okazja-na-allegro/page__st__180 PS. Zegar tu widzę, znowu zegar :D PPS. Napisz co jest nie tak... Do mnie np o roczniakach trzeba pisać powoli i wyraźnie
I jeszcze ten: Stirlitz szedł nocą przez las i nagle zobaczył na gałęzi parę świecących oczu. - Sowa - pomyślał Stirlitz. - Sam jesteś sowa - pomyślał Müller.
661 wyświetleń.... Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź na której siedzi, przechodzi turysta: - Baco spadniecie! - Ni, nie spadne! - Spadniecie! - Ni! - No mówię wam że spadniecie! - Eeee, ni spadne! Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzył za znikającym w oddali turystą i zdziwiony rzekł: - Prorok jaki, czy co?
Nie wiem po co sprawdzałem, żeby zobaczyć że jest tam....Andreas Huber (znany producent telefonów komórkowych, bo przecież tutaj jesteśmy wolni od zegarów )
Milionowy Maryny.... Mąż do żony, Maryny : - Kochanie, ilu miałaś przede mną? Żona milczy... Mąż powtarza pytanie: - Ilu miałaś przede mną? Żona nadal milczy... W końcu mąż mówi do żony: - Przepraszam Cię, że o to Cię zapytałem. A żona na to: - Ależ kochanie, ja przecież wciąż liczę!
Pewnemu facetowi podczas delegacji w mieście Łodzi (a było to przed wojną) zepsuł się zegarek. Zaczął szukać zegarmistrza. Chodzi, chodzi, patrzy a tu na jednej z wystaw stoi zegar. Wchodzi do środka i mówi, ze chciałby naprawić zegarek. A na to facet, który był w środku: - Panie, przecież tu nie jest zegarmistrz! - No to co tu jest? - Burdel! - To dlaczego na wystawie stoi zegar? - A co miałem wystawić?
Facet około 50-tki idzie wieczorem ulicą nagle patrzy a tu żaba leży. Podniósł ją a ona przemówiła ludzkim głosem: - Jak mnie pocałujesz to zamienię się w piękną kobietę. Facet zdębiał w pierwszym momencie a po chwili mówi wkładając żabę do kieszeni: - W moim wieku wolę mieć gadającą żabę.
A tutaj ciekawostka. Coś, co powinno naszego kolegę fibo przekonać do Rescha I najstarszy jak dotąd wpis o firmie. Z roku...1803. Oni byli w Wiedniu chyba od zawsze.... http://books.google.pl/books?id=WKYAAAAAcAAJ&pg=PA25&dq=Gebr%C3%BCder+Resch&hl=pl&sa=X&ei=XWkZUbqAF4HYtAag54EI&ved=0CD0Q6AEwAw#v=onepage&q=Gebr%C3%BCder%20Resch&f=false PS. Google books zaczyna mnie coraz bardziej wciągać...
Zacytuję swój wczorajszy list: Odnotowany jest już w roku 1824, w raporcie rządowego inspektora Stephana Edler von Keeß.(...) że obecnie na miejscu, w Wiedniu wysokiej klasy gongi wytwarza " Schlossermeister " F(ranz?) Kunz. Pisze, że wcześniej gongi sprowadzano z Anglii lub z Francji, ale tam i tak robiono je z angielskiej stali. http://books.google.pl/books?id=MG9RAAAAMAAJ&pg=PA739&dq=Schlossermeister+F.+Kunz&hl=pl&sa=X&ei=hGQZUcLtAcPRtQb02YH4CA&ved=0CCwQ6AEwAA#v=onepage&q=Schlossermeister%20F.%20Kunz&f=false
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.