A wracając do ostatnich "lotników". Projekt RWD mi się nie podoba, bo nie lubię tej wariacji na temat B-uhra typu B, pozbawionego wewnętrznego pierścienia z indeksami godzin. Podobnie zrobiono w klubowym Moscow Classic - i tez mi się nie podobał. Niemniej - Gerlach zdecydowanie wygrywa z MC w kompozycji tarczy, szczegółach, smaczkach. A co do P-24. Zamówiony. I tyle. No jeszcze dodam: Żona, nie uprzedzana, od razu doceniła ażurowe wskazówki, czerwony akcent na tarczy. Nie miałem wyboru.