Ale dlaczego wam się nie podoba ten układ, w sensie jego "pierwotności"? Kto by równocześnie dorobił do posiadanego werku: - tarczę z pasującym otworem do nakręcania, osadził ją na tej płycie (a zwróćcie uwagę, że obręcz tarczy ma kołeczki z przetyczkami do mocowania, zatem nie pasowała do niczego innego) Płyta jest stara, ma kilka warstw farby, ta spodnia ma krakelurę. Na jej odwrociu wyryte są liczne (ale nieczytelne) daty napraw. - do tego zrobił skrzynię (nie ma śladów przeróbek, ta listwa ze szczeliną była "od początku") Mechanizm jest niewielki ale ma bardzo duży bęben z masywnym ułożyskowaniem (widać czop o ponadprzeciętnej średnicy). Na słupkach werku nie ma otworów po śrubach mocujących do jakichś sanek itp. Nie wygląda mi on na werk skonstruowany do kominkowego zegareczka.