Nadal nie rozumiesz. Ja nie bronię Omegi, jako marki, czy też poszczególnych modeli, bo nie widzę takiej potrzeby. Każdy ma też prawo do swojej opinii i swoich decyzji. Napiszę wprost - ja tylko kpiłem z Twojego po wielokroć powtarzanego malkontenctwa i kampanii narzekania, która była tym bardziej śmieszna, że swoją krzywdę i traumę uświadomiłeś sobie po kilku latach noszenia zegarka i teraz na siłę próbujesz tą teorię wciskać wszystkim dookoła. Natomiast mnie osobiście wyjątkowo irytuje, jeżeli ktoś, nieproszony, próbuje wmawiać mi, lub komukolwiek innemu, że dany zegarek jest dla niego za mały, czy za duży.