Dziwię się niezrozumieniu niektórych forumowiczów dla posiadania/noszenia scyzoryków czy folderów. To trochę tak, jakby powiedzieć: mam pasję, jest super, ale innych zainteresowań nie rozumiem. Oczywiście, jak większość innych hobby nie jest to do końca racjonalne, ani też nie całkiem wynika z właściwości użytkowych czy utylitarnych kolekcjonowanych przedmiotów, ale z osobistych odczuć, potrzeb i własnego, wewnętrznego poczucia estetyki. Dziwię się tym bardziej, że część "zaskoczonych" taką formą zbieractwa posiada po kilka (kilkanaście) zegarków o wartości kilka (-naście, -dziesiąt*) tysięcy złotych (*niepotrzebne skreślić ). Tymczasem do mierzenia czasu wystarczy telefon, a dla większości wystarczająco elegancki jest zegarek za kilkaset złotych(jeden). Ja sam noże we wszystkich odmianach zacząłem zbierać wcześniej niż zegarki, mam je w wielu odmianach i cieszą mnie prawie tak samo, jak nasze wspólne hobby. Jednak niezbyt często noszę jakiś przy sobie, chyba, że wybieram się na "łono przyrody". Mam też po jednym w samochodach,a resztę w domu . Międz innymi dlatego też bardzo spodobał mi się ten wątek, kiedy ostatnio na niego trafiłem i w całości przeczytałem. A żeby było na temat to poniżej mój zestaw EDC (latem go trochę odchudzam), z malutką namiastką scyzoryka W skład zestawu wchodzi jeszcze oczywiście jako absolutny niezbędnik smartfon, ale akurat posłużył jako aparat i się nie załapał