Ja tez tak uważam, jak najbardziej ubraniem komunikujesz siebie. Chodziło mi o to ze fajnie jak jest sposobem wyrazu a nie kalki. I nie pisze tego bo nosze nurka do garnituru, tylko to nie jest tak ze jest Polska szkoła elegancji od pokoleń i mamy narzucony kod. Zupełnie inaczej rozłożone są akcenty w garniturze z Angli vs. Włoch. Czy to oznacza ze nosząc jeden z nich będę ignorantem dla drugiej strony? Moim zdaniem nie ma dzisiaj czegoś takiego jak jasna zasada noszenia czegokolwiek. Szczególnie w czasach (niestety) gdy osoby które zarządzają najbardziej innowacyjnymi firmami noszą często codziennie nowy ale ten sam tshirt.