Skocz do zawartości

MasterMind

Użytkownik
  • Postów

    5663
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez MasterMind

  1. Pomijam, że sam zegarek mi się nie podoba - nie ze względu na podobieństwo do Submarinera, bo akurat to mi nie przeszkadza - po prostu nie podoba mi się kompozycja tarczy (głównie napisy na zasadzie "wino marki wino") i czerwona wskazówka sekundowa (o czym będzie za moment). Chciałbym się podzielić z Wami pewną ciekawostką. Nazwijmy to "plotką", by mnie nikt nie posądził o oszczerstwa względem tego microbrandu. Otóż jakiś czas temu w społeczności "miłośników podróbek" działał pewien Amerykanin, który ręcznie składał do kupy z różnych wyselekcjonowanych elementów (z Chin) najlepszą na rynku podróbkę Submarinera ref. 16610. Gdy piszę najlepszą, mam na myśli najlepszą złożoną w 100% z podrabianych chińskich części - nie biorąc pod uwagę frankensteinów na bazie oryginalnych części. Człowiek ten miał pseudonim "TC" natomiast jego dzieło znane było jako TC Submariner. Jego działalność trwała stosunkowo długo, a to dzięki wsparciu "społeczności", która kupowała od niego ręcznie składane fake Suby, przy czym z każdym rokiem człek ten udoskonalał swoje dzieło. A to zmienił dostawcę bransolet, a to wymienił kopertę, a to udoskonalił pracę bezela itd. itp. Mało tego, z racji przykładania wielkiej uwagi do detali i procesu ręcznego składania, na TC Submarinera trzeba było czekać parę miesięcy (normalnie model biznesowy jak u Rolexa ) Ostatnie TC Submarinery w "wersji siódmej" posiadały świetną pracę bezela, kopertę 1:1 jak stare Suby, bransolety bardzo zbliżone do oryginału, ale ich najmocniejszą stroną były tarcze. Ktoś, nie wiadomo gdzie, wykonywał dla pana TC tarcze które były bardzo trudne do rozróżnienia od oryginału, ze świetną lumą i świetnym detalem nadruku. Wewnątrz takiego TC Suba pracowała chińska kopia ETY, którą pan TC pieczołowicie regulował przed wysyłką, dodając do niej nawet rozpiskę z odchyłką w różnych pozycjach (pełna profeska). Oprócz standardowego fake'a Suba, pan TC wypuszczał też własną "wariację na temat Suba". Co ciekawe, zdecydował się tam na użycie czarnego datownika i... czerwonej wskazówki sekundowej. Koszt takich tworów "hand built in America" to z tego co pamiętam, ok. 700$. Teraz czas na ciekawostkę: Pewnego dnia pan TC całkowicie zniknął z mapy. Na forach dla miłośników podróbek spekulowano, że "w końcu go dopadli" itp. Tymczasem na mapie pojawił się Ginault. Pięknie wykonany zegarek, o kopercie 1:1 jak stary Submariner, bransolecie oyster świetnej jakości, o tarczy z ostrym nadrukiem (dumnym napisem hand built in America i z czerwonym sekundnikiem. Wewnątrz chiński klon ETY. Cena wysoka, coś koło 1000$ ale po okazjonalnych zniżkach blisko 700$. Ciekawe? Bo ja myślę, że tak.
  2. Jeżeli moje wytrenowane bezwzględne oko tego nie zauważyło, to ten defekt nie istnieje. Move along, nothing to see here.
  3. Gratulacje foti, piękna bestia
  4. Gdzie nie wejdę, w jaki wątek z nabytkami, tam świątecznie obrodziło. Gratulacje.
  5. Jak widać vintage Tudory też potrafią swoje kosztować : LINK
  6. Najważniejsze że trafił do kogoś, kto potrafi robić ładne zdjęcia
  7. Ok, rozumiem. Osobiście jestem z gatunku tych ludzi, co twierdzą, że jak zegarek jest nudny, to dobrze - bo jeżeli akceptujemy to przy zakupie to mocniej się już nie znudzi. Natomiast ciekawsze, kolorowe zegarki często mogą się znudzić właśnie dlatego, że są kolorowe - patrzysz na takiego i się po prostu z czasem opatrzy. Akurat Rhodium w Twoim przypadku to nie jest jakiś "kolorowy ptak", więc wybór pewnie równie dobry co Explorer. Tyle ze czarny nudny Explorer na różnych paskach będzie lepiej wyglądał, niż szary OP - ale to moje prywatne zdanie.
  8. Z ciekawości, co Ci nie przypasowało w EX I?
  9. Świetne. Dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że ten SKX ma tarczę od żółwia
  10. Tymczasem w Rosji fanów Seiko nie brakuje.
  11. Z cyklu: Don't cry for me Argentina czyli pożegnalnie.
  12. Pada śnieg, pada śnieg... a mi właśnie stuknęło 31 lat Samemu sobie życzę, żebym dożył chociażby wieku tej Omegi i był noszony przez ludzi na rękach i żeby robiono mi ładne zdjęcia
  13. Ale petarda!
  14. Wszystko świetne, recenzja świetna, zegarek świetny - szkoda tylko że będę go musiał zaraz sprzedać ze względu na tak zwaną "prozę życia" Za moment pojawi się ogłoszenie na bazarku. Jak to mówią angole, "It's been a good run!"
  15. Akurat nie mam teraz możliwości, ale na szybko z internetu: Szukasz jakiejś konkretnej odpowiedzi?
  16. Zamówiłem 19.11. dotarły 30.11.
  17. Recenzja Black Bay Fifty-Eight napisana. Zapraszam do lektury LINK DO RECENZJI
  18. Rolex-Tudor dwa bratanki - dlatego polecam lekturę recenzji Black Bay 58 - gdyby ktoś chorował na Submarinera i szukał jakiejś sensownej alternatywy w niższych pieniądzach. LINK DO RECENZJI
  19. Dlatego w salonie powinien być ładny wibrograf (z logo Rolexa oczywiście) by przy zakupie każdy klient mógł sobie na niego zegarek wrzucić i sprawdzić już na starcie czy wyregulowany jak należy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.