Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MasterMind

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5663
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez MasterMind

  1. MasterMind

    Jak wyglądamy?!

    Z roku na rok coraz lepiej nam te wspólne zdjęcia wychodzą
  2. MasterMind

    Buty

    @Ceteth @Valygaar super nabytki! Ja kontynuuję temat kotleta i ziemniaków, czyli kolejne AJ1, tym razem Royal Blue.
  3. Ja odpowiedziałbym na to pytanie sercem, a nie technicznymi porównaniami - i wiem, że wolałbym nosić na nadgarstku starszą Omęgę, niż nowego Longines. Seamaster więcej sobą reprezentuje i bardziej do mnie przemawia - jej design jest bardziej oryginalny/wyjątkowy - już pomijam, że to "zegarek Bonda". Nowoczesny Hydroconquest jest poprawny, ale stylistycznie bardziej "generyczny". Jak na niego patrzę, widzę więcej z Rolexa Submarinera - jak patrzę na Seamastera, to widzę Seamastera. Z Longines jedynym realnym konkurentem myśląc właśnie w tych kategoriach byłby wspomniany wyżej Legend Diver, który też coś sobą reprezentuje stylistycznie oryginalnego i nawiązuje do dziedzictwa marki - historycznego - w bardziej udany sposób niż HQ. Natomiast gdybym miał wybrać po prostu tool-watcha/divera, wybrałbym Hydroconquesta.
  4. Recenzja najnowszej Omegi Speedmaster 38 już dostępna na Ch24.pl.
  5. Seiko Selection Chronograph ref. SBTR055 aka "Seitona" Zegarek z cyklu: "Wyglądam o wiele lepiej niż kosztuję".
  6. Z albumu: Seiko 7006-8007 '75

    Instagram: vanguard.watches

    © MasterMind

  7. Moon na szafirze, jak wrażenia?
  8. Słuchajcie koledzy, ma ktoś świeże doświadczenie z zapisywaniem się w Kruku na Oyster Perpetuala 36mm? Myślę nad OP ref. 126000 z beżową tarczą. W Bydgoszczy nie ma Kruka z Rolexem, najbliżej mam albo do Poznania lub Gdańska, ale nie chciałbym się gdzieś wybierać bez sensu - bo się np. okaże, że nie ma szans na zapis - tym bardziej, że historię zakupową mam żadną.
  9. Raczej poza delikatną polerką boków koperty ten egzemplarz nie był ruszany. Wszystkie ślady (a także brak niektórych) wskazują na to, że był przez jakiś czas noszony i później długo leżał. Bezel ma w fabrycznym stanie i nadal jest super ostry (ma parę mikrowgniotek i patynę typową dla leżakowania. End linki bransolety też mają delikatną patynę, a między uszami koperty nie ma obtarć (od end-linków) - numery seryjny i referencyjny są super ostre, do tego bransoleta nadal jest zamontowana na oryginalnych teleskopach, a przy rozkręcaniu ogniw śruby miały typowy "nagar" zwany również brudem Myślę, że stopień znoszenia tego egzemplarza najlepiej oddaje oryginalny sticker zachowany na deklu:
  10. Blaszaki produkowali do okolic 2004 roku, więc to nadal ta sama jakość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.