Jest to jeden z niewielu zegarków które naprawdę chciałem mieć. Generalnie chciałem go mieć już po premierze oryginalnego Black Bay, ale rozmiar już na papierze mnie odstręczał, a po przymiarce wątpliwości zostały rozwiane - po prostu nie był dla mnie. Jak tylko ujrzałem info o premierze BB58 pomyślałem, kurde to jest to - z drugiej strony nie przyszło mi do głowy że w tym samym roku będzie mnie na niego stać. Tymczasem zacisnąłem pasa, odłożyłem niby na Datejusta ale realnie patrząc, musiałbym jeszcze z 5k dorzucić by kupić coś zadowalającego i "z dużym przebiegiem", a tutaj zegarek marzeń w zasięgu ręki. Zobaczymy czy zaiskrzy na dłuższą metę. Na ten moment widzę, że jest bardzo obiecująco. Będą przymiarki paskowe (po raz pierwszy będę coś na NATO nosił tak naprawdę) i będzie recenzja.