Waga 190g ale już po szorowaniu kajdana i uszu - wolę satynę od poleru. Nowy ważył pewnie ze dwa gramy więcej Chociaż teraz wróciłem z 36-cio stopniowego upału więc trochę namókł od potu... Wiem, Piotrze, że nie lubisz ciężaru - ja przeciwnie, nawet w taką pogodę, a ta bransoleta jest nie do pobicia. A z historią Tomek ma rację, kto pamięta śp. Staszka i kontakty z nim w Szwajcarii, ten domyśli się, dlaczego taki zegar to też coś w rodzaju pamiątki po człowieku, którego już nie ma z nami.