Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ledr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3570
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez ledr

  1. Długo go odkurzałeś? BTW: od kilku dni sytuacja wróciła do względnej równowagi - oba mamy po dwa Hamy, jedno chrono i jedno... niechrono
  2. Czym Ty go karmiłeś?!? Kompromis to ja znalazłem, swojego podziwiam cały czas, tylko na zdjęciach u Tomka/Tomaliusza
  3. Jak Ci się podoba, to zapraszam do sąsiedniego wątku o Hamiltonach (http://zegarkiclub.pl/forum/topic/104904-klub-mi%C5%82o%C5%9Bnik%C3%B3w-zegark%C3%B3w-hamilton/page-149?do=findComment&comment=2114711) - tam już tyle zdjęć wstawiłem, że chcą mnie wymeldować
  4. No pewnie, że naciągane, ale to w końcu tylko zabawa w porównania. A swoją drogą Hamilton ma też korzenie w Szkocji (czyli Wielka Brytania), bo nazwa pochodzi od Andrew Hamiltona, szkockiego prawnika, założyciela firmy Lancaster, na bazie której (jako jednej z trzech) potem powstała w 1892r firma Hamilton. A różnica z górą stu lat w stosunku do CWL? Na reputację trzeba zapracować...
  5. Smutny dzień, więc taka mała jesienno-nostalgiczna sesja - jeszcze z wczoraj:
  6. Jeszcze Bulowę dokładasz? Przyjmuję wyzwanie, spróbuję się z tego wywinąć Obie firmy (Hami i Bulowa) mają amerykańskie korzenie, a potem zostały przejęte odpowiednio przez Swatch Group i Citizena, z kolei CWL to firma założona w Wielkiej Brytanii, po czym połączyła się ze szwajcarską SH. Wszystkie trzy zatem zaczynały jako "czysto" anglosaskie, by wprowadzić do swojego DNA elementy z innych szlachetnych tradycji horologicznych (szwajcarskich, japońskich). Jest wspólny mianownik?
  7. Oj tam, oj tam, wizyta pokojowa (u mnie w pokoju).
  8. Tomek, pamiętaj, że Ci mogą dowalić jeszcze VAT i cło z Kanady. Do ceny razem z przesyłką trzeba doliczyć jakieś 25-30 procent (w tym obsługa agencji celnej).
  9. Nie, z Kanady, 620 dol. kanadyjskich... Ale za to na czarnym kajdanie
  10. Fakt, jest stylowa, ale Pioneer to w sumie nie jest pilot, więc taka duża "cebula" nie jest niezbędna Tą mniejszą nakręca się też wygodnie. Bardzo zgrabnie chodzi, wyraźnie da się wyczuć, kiedy sprężyna "ma dość".
  11. Dzięki Jest wersja Pioneera w automacie z datą, ale białe tło daty już psuje efekt kolorystyczny całości. Na forum pamiętam egzemplarz z przerobionym tłem na czarne i białymi cyframi.
  12. No więc chciałbym uciąć pojawiające się od rana na wszystkich portalach plotkarskich spekulacje na temat tego, jaki zegarek mam dzisiaj na ręku...
  13. Filip, na paskach Twojej roboty każdy zegar wygląda świetnie A swoją drogą, jak na żywo ten bezel w nowym Airmanie? Ja mam go w wersji PVD i nie narzekam. Zdjęcia zawsze jednak przekłamują...
  14. Nie mogę się powstrzymać, żeby nie zapytać: klient nie ma czasem na imię Elvis? A zegar pierwsza klasa
  15. Dzięki Będzie, będzie - ale kiedyś muszę też pracować na te wszystkie zabawki, nie? Chrono fajne ale tu mi pasuje nakręcanie korbą, mniejsza koronka i brak daty - taka perwersja Jeszcze to, co zostało z pstrykania przed chwilą:
  16. Już się gdzie indziej zdążyłem pochwalić zakupem, a dzisiaj doszedł Khaki Pioneer Mechanical (na ETA 2801) - przy okazji transatlantycki rekord świata, z USA w trzy i pół dnia, wysłany w pon wieczorem, dzisiaj rano u mnie w domu Ten "dziwny" pasek to oryginalny, z klapką zabezpieczającą, cały zegar jest cudowny w swojej prostocie - i nie ma absolutnie nic polerowanego! No, szkło... I ten "monetowy" bezel... Piotrze - dla Ciebie zdjęcie z boku na uszy, moim zdaniem na normalnym pasku jest OK, na grubym NATO (skórzanym) już te 51mm może być za dużo i dodatkowo za bardzo odstaje... Rozstaw uszu jest nietypowy - 21mm, ale miękkie paski 22mm wchodzą. Z góry przepraszam za spamowanie zdjęciami - nie mogłem się powstrzymać... Pierwsze - niespodzianka: Po zdjęciu klapki tak wygląda pełna wersja paska z podkładką: Uszy z boku dla Piotrka: I jeszcze na normalnym pasku: A tak na starym pasku bez podkładki:
  17. Przy 5ATM moim zdaniem można spokojnie odkręcić wodę na maxa pod prysznicem... Tylko nie wyjmować zegarka z woreczka położonego na półce powyżej poziomu słuchawki
  18. No to nawet wiesz, jak się na Śląsku godo na takich jak my Chociaż szmaja to podobno też w poznańskiem używane... Ale ja zawsze na lewym nosiłem i dobrze mi z tym
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.