Ale .... MOIM ZDANIEM idea "G-szokowatości" to trochę FILOZOFIA , trochę wykreowanie potrzeb przez MARKETING. Myślisz, że ktoś DZISIAJ produkuje G-shocki z lepszych materiałów ? Wątpię. Myślisz, że jak zarysujesz obudowę W-800H to zostanie na nim "rysa do krwi" a na G nie powstanie ? Wątpię. To są tylko MOJE PRZEMYŚLENIA , ale nie sądzę abym był daleki od prawdy. PS Przez analogię. MOIM ZDANIEM OBECNIE podobnie jest z G. W czasach gdy powstawał był NIEWĄTPLIWIE lepszy (czytaj wytrzymalszy) od ówczesnej konkurencji (tego nie kwestionuję , z pewnością BYŁ , wtedy to była całkiem nowa filozofia) A dziaiaj ? Te same materiały , te same wtryskarki , te same moduły. Dochodzi na obudowie tylko "magiczna" litera G. Myślę nawet, że ten W-800H powstaje w tej samej fabryce w której powstają legendarne G. Tak jak pisałem , nie chcę się z tobą pokłocić o podejście do zegarków. "Fanatyka" G-shocków z pewnością nie przekonałem moimi wywodami, ale i tak uważam że warto podzielić/wymienić się poglądami. otóż nie, nie zawsze nasze przemyslenia idą w parze z faktami. Owszem seria G od początku istnienia zmienia sie,a pod wzgledem materiałowym, technologicznym itd to cała epoka! Moduły sa bardziej wyrafinowane i obdarzone funkcjami o ktorych dwadziescia lat temu nikt nie marzył., a co do wspomnianego W800..he..he klamerka z cieniutkiego plastiku / na oko wytrzyma 2-3 lata/ szkielko plastikowe, dokładność +/- 30sek na m-c i WR raczej do umycia rąk pod kranem,ale to nie zmienia faktu ze za 80pln. to i tak duzo przyzwoitego zegarka..he..he.. i tu seria G daje +/- 15sek. nam-c lub WC bez odchyłek , szkiełko praktycznie wytrzyma wszystko poza gwozdziem i młotkiem, i solidne paski tekstylne, gumowe i polimerowe,klamry metalowe i bransolety..z możliwością wymiany! to chyba jednak nie jest oszukańczy PR.